Babska Szkoła jazdy opinie
podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr

witam serdecznie ja polecam szczerze osk formuła-l z gliwic ul jagiellońska 4
(balkon).Mają konkurencyjne ceny i wogóle naprawdę dobrzy w tym co robią.Mnie
osobiście uczył Wojtek ale Bogdan też jest ok a co do cen to babska szkola jazdy
jest chyba najdroższa w całym regionie i czy taka rewE-Lka no słyszala
nienajlepsze opinie.Mój instruktor wcale nie nacągał mnie na kasę nauczył
rzetelnie i szybko załatwil drugi termin egzaminu, który oczywiscie zdałam.W
sumie zaliczyłam 36 godz. jazd zanim zdałam egzamin to chyba o czymś świadczy
nie uważacie?????????????Pozdrawiam i czekam na dalsze opinie.

Babska Szkoła Jazdy (w Wawie) - znacie/polecacie?
Hej,
Szukam sobie szkoły, w której nie będzie problemów zarówno z teorią
jak i jazdą w weekendy (pisałam już wcześniej,że jestem w delegacji
za granicą pon-pt, nie wiadomo jak długo jeszcze).
W każdym razie to jedyna szkoła z tych, do któych dzwoniłam, gdzie
nie robiono mi problemów z zaczęciem jazd równolegle z teoretycznym
(mam kat. B) i na dodatek spokojnie w soboty da się to zorbić.
Wiecie coś o tej szkole (a szczególnie p. Sławku, który uczy na kat.
A)? Będę wdzięczna za wszelkie opinie. Zależy mi na kursie w tym
sezonie, a nie chcę po prostu utopić pieniędzy i poświęcic cennych
weekendów...
BTW, jest jakieś ograniczenie czasowe, w którym trzeba podejść do
egzaminu po skończeniu kursu? Ja pewnie wcześniej niż z końcem
września jazd nie skonczę w takim tempie...

Mysle, ze sie nie zawiedziesz na 'babskiej szkole jazdy' - znam opinie z
pierwszej reki kilku znajomych kobitek i wszystkie byly bardzo zadowolone. Sadze
ze lepiej daja rade jesli chodzi o jazdy niz PZM niestety- w PZMot za to
jest/byl 3 lata temu na pewno/ dobry gosc od teorii.

Nie zgadzam się z opinią iż "szkółka" ELKAR ( z szacunkiem) można pominąć !!!!
Ukończyłem kurs w tej szkole i z całym szacunkiem mogę polecić ją wszystkim.
Atmosfera panująca podczas kursu sprzyja nauce:).
Zdałem egzamin za pierwszym razem. Dzięki temu, że byłem w tej szkole nauczyłem
się pewnie jeździć, a to dzięki dobrym instruktorom !!!!

P.S. Podczas egzaminu wiele kobiet żałowało, że odbyły kurs w Babskiej Szkole
Jazdy ponieważ tamte instruktorki nie nauczyły nawet dobrze wykonywać łuk.

TYLKO ELKAR!!!
Czytalam niektore opinie na temat Elkar i pewnie te negatywne pisaly osoby z
jakims kompleksem. Ja bardzo milo wspominam tam nauke- mialam zajecia ze
wszystkimi instruktorami, nie tylko z jednym. Na dodatek sprawy finansowe mozna
bylo dopasowac do swoich warunkow placowych, rozlozycz na raty jak komu
dogodnie. Jezeli chodzi o jazdy to ciesze sie ze trafilam na takich
instruktorow- dzieki ich zaangazowaniu i solidnemu prowadzeniu zajec zdalam za
pierwszym razem:) Na dodatek slyszalam inne opinie o znajomych, np w babskiej
szkole instruktorki wydzieraja sie na kursantki, moja kolezanka miala sytuacje
ze przez pol godz musiala sluchac klotni instruktorki z jej mezem i potem
jeszcze na nia sie wydarla- zdala dopiero za 4 podejsciem i to dlatego pewnie ze
wykupila jazdy w innej szkole. Z kolei elmot to mega-deorganizacja, chamscy
wykladowcy olewajacy kursantow- NIE POLECAM. Natomiast ELKAR to tylko same
zalety!!! :)

Będzie to chyba pierwsza negatywna opinia o babskiej szkole. Ale do
rzeczy. Co mi się nie podobało?
1. Instruktorka urywała z każdej godziny jazdy. Szczytem było, gdy
mając 2 godziny pod rząd zakończyła jazdę po 1h15min i twierdząc, że
jak przejechałam tego dnia jakąś-tam liczbę km to czas nie ma
znaczenia bo swoje wyjeździłam.
2. Częste jazdy po chleb i kocią karmę na jakieś odludzia. Bardziej
zależało mi na jazdach po mieście.
3. Raz (ale jednak) zdarzyło się, że jazda została odwołana, a nikt
nie raczył zadzwonić i zawiadomić. Dowiedziałam się na placu.
4. Ostatnia godzina jazdy, tuż przed egzaminem odbyła się pod okiem
kierowniczki, która zgnoiła mnie do imentu za "brak dynamiki jazdy"
na koniec dodając, że jeżdżąc w ten sposób na pewno obleję. Dodam,
że naprawdę nie wlekłam się 30km/h!! I oczywiście oblałam, bo czułam
się jak beztalencie:(

Zatem nie polecam, chyba że od tamtego czasu coś się zmieniło.
To tylko moja opinia i proszę bez komentarzy typu "jak ktoś nie umie
jeździć...". Bo szkoła jazdy jest po to żeby się nauczyć, a nie
cwaniakować jak wyjeździło się na czarno z tatusiem 50h (chociaż to
też jest sposób).

Babska szkoła jazdy-bezstresową szkołą!!!Tak o niej mówią a to wcale
nie prawda.Pani Ewa Wiegandt czyli szefowa ośrodka nie nadaję się na
instruktorkę,ponieważ szarpie kierownicą i nie tylko,nie mam ona
zupełnie cierpliwości dla uczących się.Ja niedawno skończyłam kurs i
zbyt wiele się nie nauczyłam,bo pani Ewa pokazuje pewne rzeczy ale
ich nie uczy!!Co jeszcze w swojej stronce internetowej wstawia swoje
opinie a prawdziwe kasuję. Mam nadzieję że pani Ewa też przeczyta te
opinie i się zmieni.Więc drogie dziewczyny szczerze odradzam bo
szkoda waszych nerwów,czsu i w szczególności pieniędzy!!

Dołączam się do negatywnych opinii o tym osrodku szkoleniowym, pod
zadnym pozorem nie zapisujcię sie tam, szkoda kasy i nerwów, ja po
tym kursie schudłam ok 4 kg..z nerwów... Szefowa masakra, nie
nauczyła niczego oprucz tego że potrafię jechać prosta ulicą i to do
momentu zatrzymania bo jak trzeba ruszyc to gasnie mi i to z powodu
tego że pani Ewa trzyma sobie noge na sprzęgle... i tak po 30
godzinach nie potrafiłabym pójść na egazamin bo to by była porażka,
no i trzeba szukać instruktora który teraz w kilka godzin mnie tego
nauczy. Odradzam Babską szkołę jazdy szczerze i nie dajcie się
nabierać na pozytywne opinie bo to piszą ludie pnai Ewy lub ona
sama. Pozdrawiam

babska szkoła omijajcie łuczkiem
bez zastanowienia wybrałam to miejsce, bo nie można tego nazwać
szkołą, ponieważ było najbliżej domu. Od początku to była porażka,
najpierw ten barak 5x2m, potem ten filmik na ekranie starego
telewizora, żadnych makiet, pomocy, wszystko tanim kosztem.Ponoć
takie dogodne, bo kurs możesz zacząć w dowolnym momencie jego
trwania, ale niestety odbija się to potem przy nauce, powinnaś kurs
zacząć od nauczenia sie podstawowych pojęć, budowy samochodu
znaków, a nie gdzieś w środku, totalny bajzel.W połowie sierpnia
zaczęłam kurs, a skończyłam dopiero ostatniego listopada.Jazdy -
tragedia, po wykładach trzeba czekać dwa tyg. aż łaskawie p. instr.
znajdzie wolną godzinę, jeszcze siedzi obrażona, jak przypadkiem
założysz taki sam kolor sweterka.Radio, kawka i ploteczki, tyle się
nasłuchałam na jazdach. Na Radarowej byłam 4 godz, reszta była
spędzona w korkach, bo podobno w korkach też trzeba umieć jeździc,
byle godziny zleciały jak najszybciej, czekają mnie jzady
doszkalające, ale nawet za darmo bym nie chciała u nich, a są
popularni tylko dzięki mediom, a może te same media by się wzięły i
sprawdziły czy ta opinią, którą wyrobiły temu miejscu jest
akyualna. Dodam jeszcze, że instruktorką można zostać, jeśli
zrobiłaś u nich trzy lata temu kurs i polubiłaś się z babami od
nich. Nie mają więc wymagań co do instruktorów, bo można nim zostać
mając 3lata prawko, a przez 3lata, to sama się jeszcze uczysz, więc
czego możesz nauczyć kursanta? DZIESIJSZY KURS: jedziemy w korki,
bo to najłatwiejsze. Czytajcie fora, zanim wybierzecie szkołę

babska szkoła jazdy Poznań dobry wybór?
Macie jakieś doświadczenia z tą szkołą. Interesuje mnie to jak wygląda tam
kurs: teoria,praktyka,instruktorzy,ogólna opinia.

Imola Babska Szkoła JAzdy-bardzo pilna sprawa
Chciałabym Was o opinie o tej szkole.Czy jest jakis problem w
związku z chodzeniem na teorię do Imoli a jazdy w szkole Pań?Czy są
problemy z rozpoczęciem jazd w Babskiej?sprawa dlamnie pilna.

PROSZĘ O OPINIE NA TEMAT BABSKIEJ SZKOLY JAZDY!!!
Witam!!!

Proszę o opinie na temat Babskiej szkoły jazdy na Mokotowie, chcę tam isc na
jazdy doszkalające. Do kogo najlepiej sie tam udac żeby jeżdzić bez stresu a z
efektem, czekam na odzew, pozdrawiam!!!

prawo jazdy - gdzie w gliwicach?
Jaką szkołe nauki jazdy polecacie w Gliwicach? Narazie słyszałam dobre opinie
o babskiej i prestiżu potwierdzacie? Którą radzicie?

gdzie waszym
zdaniem najlepiej zrobić kurs prawa jazdy? Bo słyszałam różne opinie na temat
np. Babskiej Szkoły notabene nienajlepsze. Czy możecie coś doradzić i jakieś
namiary z góry dziękuję i czekam na opinie.

Wątek stary, ale może komuś informacje się przydadzą. Taki mały
poradnik dla niezdecydowanych.

Jestem świeżo po egzaminie, zdałam za 2. razem ( 1. raz - nerwy mnie
zjadły) i uważam, ze jest to jedno z moich największych osiągnięć
życiowych :) Nic dotąd nie kosztowało mnie tyle wysiłku, z niczego
tak się nie cieszyłam. Ale do rzeczy.

Czas oczekiwania na egzamin w Gliwicach jest dramatycznie długi 2 do
3 miesięcy, dlatego w tzw. międzyczasie zasięgałam opinii na temat
mojej jazdy w kilku ośrodkach.

Kurs zaczęłam w LOKU www.lok.slask.pl/nasze.html?id=26 -
polecano mi tę szkołę jako pewną, dobrą i skuteczną. Znajomi
wymieniali zamiennie 3 nazwiska dobrych instruktorów.
Moja opinia: DNO.

Typowa państwowa firma, gdzie każdy robi łaskę. Teoria na niskim
poziomie. Jazdy...zależy u kogo. Nie mogłam zapisać się do osoby, do
której chciałam, zapisano mnie do gościa, który z każdych 2h jazdy
urywał mi 25 minut na papieroska i 30 minut na załatwianie jego
prywatnych spraw. Przez 12 h nie nauczył mnie niczego. Woził (a
raczej ja jego) po zadupiach i na zakupy w Makro. Gdy mu zwróciłam
uwagę, że coś tu jest nie w porządku, usłyszałam, ze jestem
bezczelnym beztalenciem...
Kurs robiłam od początku marca do końca lipca co mówi samo za siebie.

Po zmianie instruktora - 3 tyg. przerwy bo pan szanowny nie miał
czasu.
Po kolejnej zmianie - instruktor super: sympatyczny, cierpliwy,
spokojny, rzetelny, punktualny, wymagający, prawdziwy talent. Od
kilku osób usłyszałam, że Tomek z każdego zrobi kierowcę. I to
prawda.
Co z tego skoro był tak obłożony, że jeździłam góra 2h w tygodniu, a
zwykle 2h na 2 tygodnie.
Skończyłam kurs w LOKU i razem z moim ostatnim instruktorem
przeszłam do jego nowej szkoły - Klaksonu www.klakson-gliwice.pl

Nagle wszystko stało się możliwe :) Mała szkoła, która dopiero
zaczyna, ale z taką kadrą (a szczególnie z jednym Panem :) mają duże
szanse na sukces.
Moja opinia: super, każdemu polecam, lepszego instruktora niż Tomek
nie znajdziecie :)
A mam porównanie - o czym za chwilę.

Przed 1 egzaminem skorzystałam z 3h dodatkowych w szkole DAP na
Warszawskiej www.dap.sgl.pl/

Moja opinia: bardzo pozytywnie.
Jeździłam z Panem Darkiem, który dał mi kilka rad, ocenił moją jazdę
w sposób uczciwy. Każda godzina - pełna. Sądzę, że to uczciwa szkoła
i godna polecenia.

Po oblanym 1. egzaminie (na łuku - moja wina) kolejno odwiedzałam:

1. L szkołę na Jagiellońskiej
2. Elmot x2
3. Formułę L na Jagiellońskiej

L - szkoła www.l-szkola.gliwice.pl/ - trochę przestarzała
szkoła z dziwnym podejściem do klienta, ale mają fajny placyk,
instruktor (Pan Głąb) zrobił na mnie dobre wrażenie. Nie jeździłam z
nim na mieście, więc nie oceniał mojego przygotowania.

Elomot www.elmot.pl- po godzince z Robertem i Łukaszem. Placyk
trochę nierówny, instruktorzy bardzo w porządku. Miła atmosfera,
kilka cennych rad. Moim zdaniem pozytywnie.

Formuła L z Jagiellońskiej, placyk na Portowej - trochę z polecenia,
trochę po znajomości. Instruktor nie zrobił na mnie dobrego wrażenia
i to nie tylko dlatego, że skrytykował mnie za każdy praktycznie
element mojej jazdy. Kilka uwag na łuku, zbyt dużo niemiłych uwag w
mieście. Ewidentnie nie nadawaliśmy na tych samych falach. Przyczyny
takiego zachowania mogły być też bardziej prozaiczne, no ale to nie
historia na forum.

Usiłowałam się również zapisać do Prestiżu, Babskiej i Pol-kursu. W
jeden ze szkól coś się na mnie wydarło przez telefon, że nie ma
wolnych godzin, w jeden przeraziła mnie cena w kolejnej placyk w
innym mieście.
Jeśli ktoś ma ochotę skomentować to zapraszam.

Marzena



© podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr design by e-nordstrom