badania ginekologiczne dopochwowe
podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr

Napiszę i ja coś w tym temacie. Od ponad 2 lat staramy się o dziecko i nic. W końcu zmobilizowałam się i poszłam do ginekologa (dr Krzemińska). Pani doktor zrobiła mi badanie, cytologię i USG dopochwowe. Na razie wszystko dobrze. Potem zaczęłysmy rozmawiać. I prosiła, aby zmobilizować męża na badanie nasienia. Ja dostałam skierowanie na badanie hormonów (wyniki mam w normie). Po wielu opiniach wyczytanych w internecie na badanie nasienia pojechaliśmy do Invimedu. Zdecydowaliśmy się na badanie pełne za 150 zł. Okazało się, że nie wszystko jest w porządku. Teraz mąż oczekuje na wizytę u androloga i ciągle próbujemy. Trzymam kciuki za wszystkie starające się.


'j_ka' post='161839' date='czw, 23 lip 2009 - 13:29']Napiszę i ja coś w tym temacie. Od ponad 2 lat staramy się o dziecko i nic. W końcu zmobilizowałam się i poszłam do ginekologa (dr Krzemińska). Pani doktor zrobiła mi badanie, cytologię i USG dopochwowe. Na razie wszystko dobrze. Potem zaczęłysmy rozmawiać. I prosiła, aby zmobilizować męża na badanie nasienia. Ja dostałam skierowanie na badanie hormonów (wyniki mam w normie). Po wielu opiniach wyczytanych w internecie na badanie nasienia pojechaliśmy do Invimedu. Zdecydowaliśmy się na badanie pełne za 150 zł. Okazało się, że nie wszystko jest w porządku. Teraz mąż oczekuje na wizytę u androloga i ciągle próbujemy. Trzymam kciuki za wszystkie starające się.





Gratuluję że ci się udało przekonać męża do tego, niestety ale znam sporo takich co się na to nie godzą bo: "jak można ich podejrzewać ze to ich wina"

Życzę powodzenia http://zyrardow24h.pl/public/style_emoticons/default/smile.gif

" />Dziewczyny,

napiszcie prosze jak przebiegała Wasza pierwsza wizyta (tzn jakie miałyście badania na miejsu i jakie zlecone), bo podczas mojej pierwszej wizyty miałam USG dopochwowe i badanie ginekologiczne. Ani mnie nie zważono, nie zlecono żadnych badań kwi i moczu ani hormonów ani poziomu beta HCG.
A może podczas tej następnej wizyty (bedzie to 9-10 tydzień), gdy zostanie założona karta ciąży zostają zlecone te badania.
Sama juz nie wiem...
Może należy zmienic lekarza.

Ja jestem po ICSI i na pytanie o L4 moja lekarka bardzo niechętnie sie zgodziła. A jakie Wy macie z tym tematem doswiadczenia?

" />Dzień dobry.
Mam zdiagnozowaną endometriozę, usunięty z tego powodu w ubiegłym roku jajnik i jajowód.Od grudnia 2005 r. do 18 sierpnia br. przyjmowałam Danazol.Po odstawieniu Danazolu krwawienie pojawiło się 23.09.Ponieważ kolejna miesiaczka się nie pojawiła 5.11 zrobiłam test ciązowy, który dał wynik pozytywny.W badaniu ginekologicznym 7.11 lekarz ciąży jeszcze nie wyczuł(nie potrafię konkretnie wskazać daty, kiedy mogło dojśc do zapłodnienia).Przepisał mi luteinę dopochwowo 2xdziennie. Badania stężenia hcg wyniosły:
8.11.06-4313mlU/ml
10.11.06-6426mlU/ml
13.11.06-7704 mlU/ml
Od wczoraj mam brązowe plamienia, usg(wczorajsze) wykazało pęcherzyk ciążowy w jamie macicy śr.18x20mm, zarodek uwidoczniono, CRL 9,8mm.Brak tętna płodu.
Mam zbadać jeszcze raz betę i czekać ok. tygodnia na usg.Czy nie powinnam oprócz luteiny przyjmować żadnych innych leków?Może jakieś dodatkowe badania?Pierwszą ciążę straciłam w 9 tygodniu, boję się że teraz może być podobnie.Nie dostałam zwolnienia, bo lekarz uważa że nie jest ono konieczne.Poprzednio gdy tylko zaczęły się plamienia dostałam skierowanie do szpitala i nakaz leżenia "plackiem".
Co powinnam Pana zdaniem zrobić, żeby zmniejszyć ryzyko poronienia?Czy mam leżec, czy mogę pracować (praca fizyczna)?

Z góry dziękuję za odpowiedź i poświęcony mi czas.
Aga

" />ja zabrałąm męża w 13 tyg. , gdy badanie było dopochwowe; miesiąc wczesniej nie przygotowałam go do tak inwazyjnego badania i się wycfał;ale mój lekarz i położna [ wizyta za każdym razem obejmuje ginekologa i położną w jednej cenie!] przy kolejnej wizycie tak zajęli się moim mężem , że czuł się komfortowo !

" />Witam,
zwykle miałam plamienia na ok 2-3 dni przed miesiączką,zrobiłam badanie progesteronu i okazało się,że wynik w surowicy: 7,9 ng/ml progesteron dostałam Luteinę dopochwowo. Lekarz zalecił mi przjmowanie jej przez 10 dni po owulacji po 1 tabl.Biorę ją już z przerwami 4 cykl, w poprzednim brałam i nie miałam plamien przez miesiączką a w tym cyklu miałam owu 15 dc (tak wynika z zapisu temperatur) biorę luteinę od 17 dc i w 19 dc pojawiło się plamienia,które nie ustępiło do teraz. Dodatkowo od dzisiaj odczuwam bóle brzucha. we wtorek 01.02.2005 byłam u ginekologa i Pani powiedziała mi,że te plamienia to może być jakiś zespół niepękniętego pęcherzyka albo może być spowodowane problemami hormonalnym. Jednak nie powiedziała mi co mam robić dalej. w czasie tych plamieni jak i w czasie miesiączki pojawiąj się skrzepy w czasie plamienia są małe ale w czasie miesiączki już większe. W tym momencie jestem w 4 dniu cyklu miesiączka mi się już prawie kończy i nie wiem czy nadal mam przyjmować tą luteinę. Czy zacząć badania które znajdą przyczynę tych plamień będę wdzięczna za odpowiedź.

I ja uwazam, ze sa plusy i minusy, jednak wydaje mi sie ze tych plusow tutaj jest znacznie wiecej.

Przez poczatkowe 16 tygodni pierwszej ciazy bylam w Polsce. W 5 tygodniu poszlam do lekarza, gdzie pierwszy raz zbadal mnie ginekologicznie. Az do 12 tygodnia chodzilam na wizyty co tydzien i co tydzien lekarz grzebal paluchami co dla mnie bylo strasznym przezyciem, bolalo i wogole bylo nieprzyjemne.
Mialam 3 USG dopochwowe w tym czasie, co tez bolalo - do tej pory niewiem dlaczego tak czesto bylam badana/ Lekarz nic mi nie mowil, nie wiedzialam ktore objawy sa prawidlowe, a ktore nie. Przez kilka tygodni wymiotowlam okropnie po kilkanascie razy dziennie, to co wypilam i zjadlam zaraz wracalo na zewnatrz. Bylam slaba, niewiedzialam cos ie ze mna dzieje bo nikt nic nie mowil, nikt nie uspakajal ...

Wrocilam do UK, poszlam do lekarza - bylam juz po terminie ppierszego USG ktore tutaj robi sie w 14 tyg, wiec zostalam skierowana do poradni w szpitalu. Na ierwszej wizycie dostalam ksiazke o ciazy, mnostwo ulotek informacyjnych, polozna wyjasnila mi wszystko dokladnie...dostlam white book w ktorej rowniez byly wszsytkie niezbedne informacje.

Zawsze czulam ze jestem pod dobra opieka, co bylo wazne dla mnie bo z pierwsza ciaza mialam kilka porblemow. Oczywiscie kiedy trzebabylo badal mnie lekarz, trzy razy bylam na obserwacji w szpitalu ... zawsze mialam dobra opieke i bylam informowana o tym co sie dzieje, jakie bede miala badania co i po co ...

Z druga ciaza trafilam na mniej fajna polozna, ale poprosilam o zmiane i bylo juz ok

malinka,
a jakie masz jeszcze watpliwosc?cos konkretnego bys chciala wiedziec o maluszku?na razie mozna tylko porobic badania mamusi bo maluch jest jeszcze za maly i go nie widac.dlatego tutaj badania ginekologiczne sa w ostatecznosci do 12 tyg.
ja bylam zaskoczona jak sie dowiedzialam o badaniach dopochwowych w PL u kobiet w 1 trymestrze.kubalek nawet odpowiadala na moje rozterki tutaj
viewtopic.php?f=26&t=3645

jezeli wiec nie musisz nie ma potrzeby na wnikliwe badania.tylko ty teraz badz 100 ostrozniejsz.

zycze duuuzio zdrowka i dbaj o maluszka

witam od 9 miesięcy staramy się z mężem o dziecko. pierwszy raz w życiu byłam u ginekologa dokładnie 17grudnia 2009 robiła mi takie ogólne badania jak zresztą każdej kobiecie przy pierwszej wizycie cytologia, usg dopochwowe.... i wszystko ok :) powiedziałam wtedy że od pół roku staramy się o dziecko i nic że powoli zaczynam się martwić. ginekolog uspokoiła mnie że to tak jest że jak się bardzo czegoś chce to od razu się tego nie ma. kazała wyluzować i starać się dalej i jak nie uda nam się zajść przez pół roku od wizyty to ponownie do niej przyjechać. minęło 3miesiące i dalej nic martwię się mój mąż również. nie wiem co powinnyśmy zrobić pojechać do tego ginekologa co wcześniej czy poszukać innego? jedno wiemy na pewno nie chcemy już czekać tylko zacząć działać w tej sprawie.proszę o poradę......

To hirsutyzm ,trzeba się dokładnie przebadać ,to sprawy ginekologiczno-endokrynologiczne .Trzeba wyeliminować :
choroby tarczycy[TSH ft 4 zrobić ogólną morfologię --jeśli w rodzinie ktoś miał chorobę tarczycy trzeba popytac bo to może być trop]
spr czy to nie PCO--policytyczne jajniki--usg dopochwowe ,badania odp hormonów]
Koniecznie zApisz się do lekarza i gruntownie przebadaj!! :!:

Witam,
zwracam się z prośbą o pomoc w dziwnej wręcz sytuacji. Moja żona od 7 tygodni miewa bóle brzucha w dolnej prawej części. Towarzyszą temu wymioty, ale zwłaszcza po jedzeniu, nie regularne. Żona postanowiła pójść do ginekologa. Lekarz stwierdził, że to zapalenie prawego jajnika.Z cytologii wyszło, że jest kwalifikowana na stopień 2. Przepisał antybiotyk doustny jak także czopki dopochwowe. Żona brała leki przez 3 tygodnie. Po kuracji poszła na kontrole do ginekologa. Lekarz stwierdził, że jajnik jest już wyleczony, ale ból w prawej dolnej okolicy pozostał, wprawdzie mniejszy ale jest. Również wymioty. Lekarz ginekolog polecił wizytę u chirurga, być może to zapalenie wyrostka robaczkowego. W takim razie udaliśmy się do chirurga. Lekarz stwierdził, że raczej to nie jest wyrostek gdyż brzuch w tym miejscu jest miękki. Reszta objawów takich jak ból przy wysiłku prawej nogi czy ucisku na to miejsce pozostawały niewyjaśnione. Lekarz zalecił badanie moczu i krwi i usg brzucha. Pojechaliśmy do szpitala. Okazało się, że nie ma nic niepokojącego w wynikach. Chciałem dodać, że jeszcze tych wyników chirurg nie widział. Po konsultacji telefonicznej z nim, lekarz stwierdził, że może przeoczono coś w szpitalu. Jeśli jednak nie to mamy ponownie iść do ginekologa, bo jak powiedziano nam w szpitalu to może być dalej ten jajnik. Moje pytanie brzmi, czy warto się jeszcze wybrać do gastrologa, bo bardzo mnie niepokoi, to że żona bardzo i dosyć często wymiotuje, po zjedzeniu czasami niedużej ilości, np. owoców. Co może być powodem takich objawów. Z góry dziękuję za odpowiedź.



© podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr design by e-nordstrom