banki które kupują mieszkania własnościowe
podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr

Jak masz wątpliwości to sprawdzaj!!! Mało to się słyszy o ludziach co utopili całe swoje oszczędności w jakiś domiach bez odbioru technicznego, albo bo deweloper dal nogę z kasą???

Jeżeli to jest mieszkanie spółdzielcze, to musisz mieć zaświadczenie ze spółdzieli, że mieszkanie nie jest zadłuzóne oraz że jest własnościowe i można je kupić.
Jeżeli jest to mieszkanie hipoteczne to musisz dostać papier z sądu z wyciągiem z KW, że mieszkanie nie jest obciążone długiem

Pytanie: kto jest właścicielem mieszkania? Od kogo je kupujesz, bo rozumiem, że pośrednictwo tylko pośredniczy w umowie.

Masz prawo do wyboru notariusza. To że oni nie chcą jest zrozumiałe - mają swojego, który im opłaci za umowy, to samo pewnie dotyczy banku.

JEŻELI MASZ WATPLIWOŚCI TO NIE KUPUJ TEGO MIESZKANIA PÓKI NIE WYJAŚNISZ TEGO CO CIĘ NIEPOKOI!!!!

Z definicji, hipoteka jest ograniczonym prawem rzeczowym na nieruchomości lub innych wybranych prawach (m.in. spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu mieszkalnego). Służy ona zabezpieczeniu spłaty konkretnej wierzytelności (długu) - dzięki hipotece wierzyciel (w przypadku kredytu jest to bank) może dochodzić zaspokojenia (spłaty długu) z danej nieruchomości (np. w przypadku gdy sam dłużnik stał się niewypłacalny).

Ważne są dwie zasady związane z hipoteką:
- hipoteka jest zawsze związana z konkretną wierzytelnością; gdy wierzytelność wygasa (tzn. dług zostaje spłacony), wygasa także hipoteka;
- hipoteka jest ściśle związana z nieruchomością, a nie jej właścicielem - gdy np. dłużnik sprzeda nieruchomość, hipoteka nadal obowiązuje na tej nieruchomości (stąd należy zawsze sprawdzić, czy mieszkanie, które kupujemy nie jest już obciążone jakąś hipoteką).




Art. 45. 1. Z chwilą zawarcia umowy przeniesienia własności lokalu, do którego członkowi przysługiwało spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego lub spółdzielcze prawo do lokalu użytkowego, w tym spółdzielcze prawo do garażu, hipoteki ustanowione na tych ograniczonych prawach rzeczowych obciążają nieruchomości powstałe w wyniku zawarcia umowy przeniesienia własności lokalu.



No zgadza się. W przypadku mieszkania własnościowego i hipoteki, która jest zabezpieczeniem kredytu na rzecz kredytu hipotecznego, hipoteka ta przechodzi na prawo własności.

Czyli w przypadku pani Joanny, jeżeli kupuje mieszkanie Sp Wł, zakłada księgę wieczystą w której wpisany jest bank ze względu na kredyt, jej przekształcone mieszkanie też będzie tym kredytem obciążone.

Wierzyciel spółdzielni nie ma żadnych praw do mieszkań spółdzielczych własnościowych. Może przejąć jedynie cały budynek, ale mieszkania muszą być w takiej sytuacji wyodrębnione. Gdyby było inaczej, bank nie udzieliłby kredytu na mieszkanie bo w przypadku upadłości spółdzielni mógłby je stracić, a księga wieczysta nie byłaby niczym innym jak tylko kupą nic niewartych śmieci

Witam!
15 kwietnia złożyłem w Deutsche Banku wniosek kredytowy. Oczekiwany przeze mnie termin wypłaty kredytu we wniosku to 19 maja 2009. Na umowę czekałem do 25 maja. W tym czasie nikt w banku nie był w stanie udzielić mi informacji co się dzieje i kiedy ona w końcu dotrze. Po podpisaniu umowy 25 maja, załatwieniu aktu notarialnego i dostarczeniu go do banku, miałem oczekiwać na przelew (o którym de facto też nikt nie był w stanie mi nic powiedzieć w jakim terminie itp.) Po mniej więcej 2 godzinach zadzwoniła do mnie pani z oddziału z przeprosinami, i poinformowała mnie, że w umowie jest błąd (prosta rzecz – zamiast lokatorskie własnościowe prawo do lokalu wśród kilku wariantów form własności wybrana była opcja własność – jeden mały krzyżyk w nieodpowiednim miejscu). W związku z tym bank wstrzymał przelew do momentu podpisania aneksu z poprawką. Teraz już czwarty dzień czekam na aneks i jak to zwykle w tym banku, nikt z doradców klienta nie jest w stanie powiedzieć mi kiedy ten aneks dotrze, abym mógł go podpisać. Nie muszę dodawać, że po podpisaniu aneksu dopiero zostanie uruchomiony przelew i to też nie wiadomo kiedy. Ludzie, od których kupuję mieszkanie czekają na pieniądze ponieważ też są związani umową przedwstępną i jest już dawno po terminie. W banku doradcy potrafią powiedzieć tylko, że jest im przykro. „Produkcja” krótkiego aneksu trwa cały tydzień, chociaż błąd w umowie popełnili pracownicy centrali banku. Zdecydowałem się, że jutro zgłaszam tą sprawę do UOK i KNF oraz wszelkich innych instancji, które będą mogły się tym zająć.


Kilka dodatkowych merów, ogród który jest "troszkę" większy niż balkon - sąsiada spotykasz przed domem a nie na balkonie obok. Nie budzi cię woda odkręcana 5 pięter niżej w klatce obok... itp... Wymieniać można w nieskończoność, moim skromnym zdaniem warto poświęć trochę grosza na domek z ogrodem zamiast kupować "metry" w betonowej płycie...
Oczywiście że mieszkanie w domku jest wygodniejsze, co do tego nie ma wątpliwości. Tytuł tego posta jednak nosi nazwę Renawa vs. TBS, a ja do tytułu dodałbym jeszcze "vs. rynek wtórny", ponieważ jeśli ktoś pyta o spółdzielnie to nie ma go co namawiać do mieszkania na poza miastem w domu, bo jest zdecydowany na mieszkanie w bloku. Nie skreślałbym jednak spółdzielni, szczególnie renawy, ponieważ są to już mieszkania sprzedawane na innych warunkach niż kiedyś (mówie o Sybiraków). Te mieszkania będą w 100% własnościowe po spłacie kredytu także nie ma obawy, że będziemy płacić całe życie kase i nic z tego nie będziemy mieli.
To czy mieszkanie w domku czy w bloku jest droższe czy tańsze zostawiłbym na inny temat, jednak jak już wspomniałem z doświadczenia mieszkanie w domku nowym jest tańsze ale taki domek kosztuje sporo więcej. Domek dwudziestoletni może kosztować tyle samo co mieszkanie w bloku ale tu już zaczynają się remonty niestety.
Wracając do oryginalnego tematu wg mojej opinii spółdzielcze mieszkania są potrzebne, a jeśli ktoś chce mieć je na własność to od listopada zeszłego roku Renawa daję taką możliwość przez zaciągnięcie kredytu w banku komercyjnym. Przepisy wyraźnie mówią o przeniesieniu własności lokalu u notariusza na lokatora.

Tak z grubsza - kupowaliśmy rok temu w strasznym pośpiechu i przyznam, że nie wszystko juz pamiętam: znajdujesz mieszkanie (a nie, przepraszam, my najpierw dokładnie sprawdziliśmy oferty kredytów - padło na PKO BP we frankach szwajcarskich i poprosilismy o wyliczenie w banku, w jakiej wysokosci kredyt możemy otrzymać ) , składasz papiery do banku (podanie, zaswiadczenie o zarobkach, od nas wymagano równiez potwierdzenia na piśmie, ze osoba, od której kupujemy mieszkanie faktycznie jest jego włascicielem - spółdzielnia coś takiego wystawiła i jeśli jest to mieszkanie spółdzielcze to KONIECZNIE trzeba ze spóldzielni dostac oświadzcenie, że spóldzielnia przyjmie was w poczet członków i że zgadza się na wyodrębnienie księgi wieczystej), po kilku-kilkunasu dniach otrzymujesz odpowiedź (u nas 4) i osoba z banku ogląda mieszkanie by przekonać się, czy jest warte kwoty, na jaką dostajesz kredyt (my braliśmy na całośc, pojęcia nie mam, jak to wygląda w przypadku brania kredytu na część mieszkania). Acha - sprawdzaliśmy w spóldzielni (ale to już dla siebie, bank tego nie wymaga), czy mieszkanie nie jest obciążone zadnymi długami, czy wszystkie rachunki są popłacone, obejrzeliśmy te rachunki by dowiedzieć się, jakie sa opłaty- okazało się, że słusznie, gdyż sprzedający podał, że czynsz jest niższy, niż w rzeczywistosci). Kiedy decyzja zapada podpisujesz umowę u notariusza, wcześniej się z tym notariuszem umawiasz, dostarczasz dane swoje i sprzedającego. W umowie notarialnej musi znaleźc się zapis, kiedy pieniądze lub brakująca ich część, jeśli bierzesz kredyt na część mieszkania) znajdą się na koncie sprzedającego. bank wypłaca pieniądze po dostarczeniu mu umowy notarialnej i najchętniej na konto sprzedającego! Koniecznie trzeba zadbac o to, by sprzedający wymeldował się z mieszkania przed zawraciem uwmoy (i wszyscy, którzy w tym mieszakniu sa zameldowani, trzeba to dokładnie sprawdzić) lub w umowie zawrzeć datę, kiedy to wymeldowanie nastąpi. Potem dostarcza się umowę bankowi. Tam dostaje się jaies papiery do ksiąg wieczystych, zakłada się księgę lub dokonuje do niej wpisu i obciążenia hipoteki na rzecz banku, ale przyznam, że nie pamiętam szczegółów, w banku Wami pokierują. Tak naprawdę większośc informacji uzyskuje się w banku. Mogło mi coś umknąć. Pewnie w przypadku mieszkania własnościowego wygląda to trochę inaczej, ale zawsze trzeba sprawdzić te ewentualne obciążenia, nie popłacone rachunki. I zobaczyć na własne oczy rachunki, które płacą. Nasi sprzedający w wielu sprawach starali się wprowadzić nas w błąd.

:rolleyeRządowy program wspracia dla rodzin kupujących pierwsze mieszkanie przeznaczony jest dla małżonków lub osób samotnie wychowujących przynajmniej jedno małoletnie dziecko lub dziecko, bez względu na jego wiek, na które pobierany jest zasiłek pielęgnacyjny. Z kredytu mogą też skorzystać osoby mające na utrzymaniu dziecko do ukończenia przez nie 25 roku życia, ale uczące się. Kredyt możemy przeznaczyć na zakup:
-lokalu mieszkalnego
-spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu
-domu jednorodzinnego
Może być sfinansowany również koszt:
-wkładu budowlanego
-nadbudowy, przebudowy lub rozbudowy budynku mieszkalnego
-adaptacji budynku lub lokalu o innym przeznaczeniu na cele mieszkalne.
Osobom korzystającym z programu "Rodzina na swoim"; z pieniędzy publicznych będzie spłacana połowa odsetek. Ale połowa odsetek obliczonych wg stopy referencyjnej, która w II kw. 2009 roku wynosi 6,82%. Dopłaty udzielane są na okres ośmiu lat, czyli po tym czasie nasz kredyt będzie droższy i już spłacany na warunkach komercyjnych.
Kredytów z dopłatami udzielają banki, ale również spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe, które podpisały umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Do uzyskania kredytu z dopłatami wymagana jest zdolność kredytowa na takim samym poziomie co w przypadu kredytów komercyjnych.
Z początku kredyt nie cieszył sie duża popularnością. Dla młodych bardziej kuszące było zaciągnięcie porzyczki we frankach szwajcarskich niż w polskich złotówkach. Poza tym brane były pod uwagę tylko te lokale kupowane zarówno od deweloperów, jak i na rynku wtórnym, w których cena metra kwadratowego nie przekraczała określonego przez rząd maksymalnego pułapu, który niestety zupełnie mijał sie z rzeczywistością.
Jednak obecny rynek mieszkaniowy charakteryzuje sie masowym spadkiem cen. W efekcie kredyt z dopłatą z budżetu stał się ostatnio dla młodych ludzi bezkonkurencyjną ofertą na rynku.



© podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr design by e-nordstrom