Bańki twarzy dzieci Wrocław
podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr

Ja pochodze z okolic Wrocławia więc jeżdżąc często do Krakowa co rusz to napotykałam na róznice językowe: raz znajoma rodzina u której mieszkałam zaczęła opowiadac jak to babcia wyflizowała sobie łazienkę, co na to reszta rodziny itp. I tak gadaja gadają i pytam w końcu: o czym mówicie, bo ja nie wiem co to znaczy wyflizować. Mama i córka wielkie oczy na mnie i tłumaczą, że no flizy sobie położyła na ścianę. A ja na to, że kafelki? A one: kafelki, jakie kafelki? Flizy! U was sie mówi kafelki, przeciez to flizy, wszyscy mówią flizy. A ja im na to, że to chyba niemozliwe, że wszedzie, chyba tylko u was w Krakowie: normalnie to są kafelki, płytki itp. Uwierzcie, że były pewne, iz tak mówi cała Polska! Dopiero później zaczęły sie dowiadywac, że jest na odwrót, że w wiekszości sa płytki, czasem kafelki. Potem jak jeździłam po Krakowe tramwajami zaczęłam obserwować reklamy i wszędzie były rzeczywiście te flizy. Z naszych bombek tez się smiały, bo to na pewno sa bańki.
Ale jest jeszcze jedna rzecz, która mnie zastanawia: w pierwszej serii Twarzą w Twarz na TVN Małaszyński mówił, że byli z siostrą w bidulu. W życiu tego nie słyszałam, u nas zawsze słyszało sie wyłącznie dom dziecka. Potem ten bidul wpadł mi w ucho jeszcze kilka razy, ale jedynie w tv, nigdy tu na ulicy.

Imprezki, urodziny dla dzieci !
Hopek
- to urodziny z pomysłem. Przede wszystkim animacja z fabułą. Zabawy
przygotowane zgodnie z konkretną, wybraną tematyką. Ciekawe programy z
dodatkowymi atrakcjami:
malowanie twarzy,
skręcane balony,
zabawa z bańkami mydlanymi,integracyjne zabawy z Chustą Klanza oraz
niezapowiedziani goście - Kubuś Puchatek we własnej osobie Iluzjonista oraz
kolorowy CLOWN.

Urodziny, imieniny, bal karnawałowy, wizyta Mikołaja, wizyta Kubusia Puchatka,
kinderbale, grill...
Tworzymy świat Dzieci, realizując marzenia i rozwijając wyobraźnię.
Jak impreza to impreza - balony, serpentyny, kolorowe czapeczki, gwizdki i
wielki TORT ze świeczkami. Pomożemy zorganizować przyjęcie urodzinowe,
upamiętnimy je na zdjęciach i zapewnimy niezapomniane przeżycia.

Serdecznie zapraszamy!

Zapraszamy do Sali Urodzinowej ul. Jaworowa 39 Wrocław

Dojeżdżamy również do klienta lub w wyznaczone przez Państwa miejsce!

www.hopek.com.pl
Karolina
tel. 0698 884 855
e-mail: karolina@hopek.com.pl

Asia
tel. 0698 884 850
e-mail: asia@hopek.com.pl

Możecie pomóc!
W internecie trwa niecodzienny wyścig o życie dziewczynki

Martynka czeka na operację naczyniaka twarzy. Do sierpnia jej rodzice muszą
zebrać 60 tys. zł. Może im się udać, jeśli wygrają konkurs na projekt karty
płatniczej ING Banku Śląskiego.


20-miesięczna Martynka z Wrocławia urodziła się z przebarwieniem pod lewym
okiem. Był to mały naczyniak. Niewielka plamka zaczęła jednak rozrastać się
na twarzy dziecka. Wtedy okazało się, że naczyniak jest złośliwy.

Dziś naczyniak wrasta w głąb buzi dziewczynki na 4,5 cm. – Przez pół roku
jeździłam z nią na chemioterapię do Centrum Zdrowia Dziecka – mówi mama
Martyny, 38-letnia Agnieszka Rataj-Shuka. – W sierpniu jesteśmy umówieni w
Berlinie z dr. Miltonem Wanerem z Nowego Jorku, który może zoperować twarz
Martyny. Ma on przyrządy, którymi dokładnie zbada położenie nerwu twarzowego.
Jego uszkodzenie w czasie zabiegu może doprowadzić do paraliżu twarzy.

Nawet najmniejsze uderzenie w naczyniaka może się skończyć poważnymi
komplikacjami zdrowotnymi. Niestety, operacja jest kosztowna, a rodzice
Martynki nie są zamożni. Mama jest na urlopie wychowawczym, tata zarabia
miesięcznie 1100 zł. Na leczenie potrzeba 30 tys. euro. – Udało nam się
zebrać 31 tys. zł – mówi Agnieszka Rataj-Shuka.

Szansą na zdobycie pieniędzy jest wygrana w konkursie ING Banku Śląskiego na
projekt karty. Główna nagroda to toyota aygo. W konkursie bierze udział
kilkaset projektów. Wśród nich jest karta „Martysia”, którą zaprojektował
znajomy rodziców dziewczynki. Z dnia na dzień coraz więcej osób głosuje na
ten projekt. W sobotę karta „Martysia” znalazła się na pierwszym miejscu.
Głos oddało na nią już 14 504 osoby.

– Jesteśmy zaskoczeni tym, że nasz konkurs został w ten sposób wykorzystany –
mówi rzecznik prasowy ING Banku Śląskiego Piotr Utrata. – Gorąco kibicujemy
Martynce. Możemy też obiecać, że jeśli ta karta wygra, zwycięzca może dostać
równowartość auta, czyli ok. 40 tys. zł.

Rodzice liczą na pomoc warszawiaków. Na kartę można głosować do 30 czerwca na
stronie: www.mojakarta.ingbank.pl Więcej informacji o Martynce:
www.martynka.wroclaw.pl

PILNE jeden głos pomoże uzbierac na operację
W internecie trwa niecodzienny wyścig o życie dziewczynki

Martynka czeka na operację naczyniaka twarzy. Do sierpnia jej rodzice muszą
zebrać 60 tys. zł. Może im się udać, jeśli wygrają konkurs na projekt karty
płatniczej ING Banku Śląskiego.


20-miesięczna Martynka z Wrocławia urodziła się z przebarwieniem pod lewym
okiem. Był to mały naczyniak. Niewielka plamka zaczęła jednak rozrastać się
na twarzy dziecka. Wtedy okazało się, że naczyniak jest złośliwy.

Dziś naczyniak wrasta w głąb buzi dziewczynki na 4,5 cm. – Przez pół roku
jeździłam z nią na chemioterapię do Centrum Zdrowia Dziecka – mówi mama
Martyny, 38-letnia Agnieszka Rataj-Shuka. – W sierpniu jesteśmy umówieni w
Berlinie z dr. Miltonem Wanerem z Nowego Jorku, który może zoperować twarz
Martyny. Ma on przyrządy, którymi dokładnie zbada położenie nerwu twarzowego.
Jego uszkodzenie w czasie zabiegu może doprowadzić do paraliżu twarzy.

Nawet najmniejsze uderzenie w naczyniaka może się skończyć poważnymi
komplikacjami zdrowotnymi. Niestety, operacja jest kosztowna, a rodzice
Martynki nie są zamożni. Mama jest na urlopie wychowawczym, tata zarabia
miesięcznie 1100 zł. Na leczenie potrzeba 30 tys. euro. – Udało nam się
zebrać 31 tys. zł – mówi Agnieszka Rataj-Shuka.

Szansą na zdobycie pieniędzy jest wygrana w konkursie ING Banku Śląskiego na
projekt karty. Główna nagroda to toyota aygo. W konkursie bierze udział
kilkaset projektów. Wśród nich jest karta „Martysia”, którą zaprojektował
znajomy rodziców dziewczynki. Z dnia na dzień coraz więcej osób głosuje na
ten projekt. W sobotę karta „Martysia” znalazła się na pierwszym miejscu.
Głos oddało na nią już 14 504 osoby.

– Jesteśmy zaskoczeni tym, że nasz konkurs został w ten sposób wykorzystany –
mówi rzecznik prasowy ING Banku Śląskiego Piotr Utrata. – Gorąco kibicujemy
Martynce. Możemy też obiecać, że jeśli ta karta wygra, zwycięzca może dostać
równowartość auta, czyli ok. 40 tys. zł.

Rodzice liczą na pomoc warszawiaków. Na kartę można głosować do 30 czerwca na
stronie: www.mojakarta.ingbank.pl Więcej informacji o Martynce:
www.martynka.wroclaw.pl



© podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr design by e-nordstrom