bawili słoneczko
podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr


uściskaj Anię i przeproś,że tak kiepsko wyszło
o co ci chodzi słonko z tym "kiepsko"? dzisiaj, jak wpadłam do domu, spotkałam Anię na ulicy - była zachwycona zlotem, ludźmi i klimatem jaki tam panował; powiedziała, że dawno tak dobrze się nie bawiła


Mam jednak jakies pytanko: czy to są sprytne pieski czy raczej powolne i ocięzałe? bo mimo ze są słodkie to wyglądają na mało ruchliwe:eviltong: nie tak jak te , chyba:Dog_run: .... Wiesz to zależy,moja Hebe generalnie to leniwiec - kanapa,kołderka itd..chyba ze jest ciepło,słoneczko swieci,pojedziemy do parku czy juz szczyt marzen nad morze to wtedy daje do wiwatu.Zasuwa w tempie blyskawicy.Za to je syn Rocky to całkowite przeciewienstwo,dzien w dzien mogłby godzinami byc na dworze,biega,bawi sie,ciagle w ruchu.
Napewno są sprytne i bardzo zywiolowe ale potrafią sie tez troszkę polenic;)

Witanko poranne. Dzisiaj mgła tak nędzna, że można jej nie zauważyć, ale trochę ciapie. A wczoraj to nawet chwilami słoneczko sie pokazywało.

Rybke mi wciągnęło do filtra :( Rurka taka gruba się odczepiła i rybka popłynęła w ostatnią drogę.

A Dewey'ek czym się raczy bawić?

Cytat:
Taka gwiazdka zawsze wychodzi jak dasz jakąś dużą wartość przysłony:) Tylko nie patrz przez wizjer za długo bo ci oko uszkodzi, albo załóź jakieś super okulary. Poważnie! Można rozwalić sobie oko, bo nie czuć, że ci słonko pali gałkę:( co do gwiazdki to naprawde nie wiedziałemn zawsze uzywałem filtra wiec sie nie zastnawiałem nad tym czy mozna uzyskac taki efekt inaczej

co do tego by sie nie gapic w słonce to wiem, bawiłem sie wiele lat w "astronoma" i jesli kierowałem teleskop na słonce to tylko z ekranem na ktory był rzucany obraz bo oko naprawde łatwo uszkodzic:)

Czesc dziewczyneczki...witam poweekendowo

Blue...fantastyczne foty...Marysienka jaka duza, rozkoszna, slodka, istny aniolek z oczkami diablatka.
Ty jak zwykle piekna i zmyslowa:D

Ewunka...zdrowka dla Was...noz jak sie Was uczepilo cholerstwo to odpuscic nie chce....buziaki

AgaW...ja bardzo dlugo uzywalam gumek...nic a nic mi nie przeszkadzaja....

Kalczoweczka....tez lubie rucole...i tez podobnie robie...i narobilas mi smaku na tyle, ze chyba dzis sobie zakupie;)I nagle kaparow mi sie zachcialo a nie mam;)

AgaS....dzieki sloneczko za komplementy....ale co so swojej figury to ja mam wiele ale;)A poza tym ja jem....a nawet staram sie ograniczac;)

A my tez mielismy grilla...na naszym balkonie w wymiarze 10m2:D....balkonik mam fajny....posadzilam kwiatki i jest bosko......Nikos wlasnie na balkonie sie bawi.....ale jest mu zdecydowanie za goraco bo co chwila ucieka do domu.
odjadlam na grillku mies, ryb, pieczrek, salatek i mam dosyc.....zoladek sie buntuje jak zwykle:/
Dzisiaj chyba musze skoczyc kupic dzieciom jakies sandaly...Poli strasznie stopki sie poca....
No i w sumie chyba na tyle dziewojki:)

Martunka napisz jak Amelnkowe urodzinki...jakie prezenty, jak udala sie imprezka????

Aaaa.....Kasia ja mam to BebeComfort ze zdjecia...jest ok...nie mam poki co zadnych zastrzezen.

Liluska cudowna fote na n-k zamiescilas......piekna z Ciebie babeczka:)

Dot.: Mamusie i ich słoneczka majowo-czerwcowe 2008
  znalazłam cos dla siebie - klub matek wyrodnych http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34708
Regulamin:
Matka Wyrodna istota leniwa i wygodna jest. Matka Wyrodna karmi niemowlę Danonkami,
a zabawek nie myje co przepisowe 7 dni, tylko jak zaczynają się lepić. Matka Wyrodna nie sterylizuje butelek, wyparza je również z rzadka. Matka Wyrodna czasami nie bawi się
z niemowlęciem, ponieważ gdy ono bawi się samo, Matka Wyrodna może posiedzieć przy komputerze/ poczytać książkę/ poobijać się nieco. Matce Wyrodnej zdarza się z czystego lenistwa nie wychodzić z dzieckiem na spacer przez dwa dni. Matka Wyrodna nie prasuje ubranek dziecięcych po obu stronach- robi to wówczas, gdy są wygniecione. Na Matki Wyrodne często urządzane są nagonki na innych forach, gdzie przebywają głównie Matki Idealne.
Matka Wyrodna, choć czasami bluzgami rzuca, aż miło- ma Klasę.

kiedy można przejść na spacerówkę? bo mi kilka cm brakuje do wkładania arturka na styk do gondoli...

Oj, Paf... Młodyś, niedoświadczonyś i za bardzo się przejmujesz. Jak już wspomniałam, gazetka nie ma być informacyjna tylko od taka, dla zabawy. Naszej i czytelników. Ma prawo ci się nie podobać, ale nie możesz mieć pretensji, że nie dostajemy ci inteligencją i że nie głowimy się nad każdym zdaniem zamieszczonym w informacjach po necie krążących.
Ale skoro nalegasz...
To super i odjazdowo, że jesteś obryty w instrukcji obsługi UAZ-a i masz szeroko rozumianą wiedzę na temat niebezpieczeństw stosowania ognia bezpośrednio na ciecze palne takie jak ropa i jej pochodne. Równie fascynujący jest pomysł plastikowej misy olejowej. Konstruktorzy już pewnie zacierają łapy z radochy nad twoim pomysłem. W końcu plastik jest tańszy niż stal nierdzewna z której normalnie się takowe części wykonuje.
No i nasz kompleks.. bo ruscy ten patent wymyślili? A co mieli zrobić? Potrzeba jest matką wynalazku i nie wiem czy jest to jakiś powód do kompleksów wschodnio, zachodnio czy środkowo europejskich. Wątpię żeby się mocno zakompleksiał nasz autor z powodu misy olejowej i pomysłowości kierowców.
Co do suszarki i twojej wersji użycia opalarki. Owszem mogła być to opalarka. Tyle, że nie wiem na ile jesteś zorientowany jak opalarka wygląda i działa. Opalarka to urządzenie, które emituje płomień lub wysoką temperaturę stricte miejscowo i raczej trudno byłoby nią ogrzewać coś "większego" a już bardzo mało prawdopodobne jest to, że ktokolwiek chciałby ją użyć w taki właśnie sposób jak to stoi w artykule. To już suszarka jest bardziej prawdopodobna (suszyłam kiedyś nią bluzkę i całkiem nieźle się sprawdziła ;] ) bo ma większe "pole rażenia", że tak to nazwę. Zresztą, raczej stawiałabym na farelkę albo popularne "słoneczko". Te urządzenia są nagminnie stosowane przez kierowców i często robią niespodzianki.
Może i artykuł nie jest na poziomie Pulitzera ale bez przesady, nie musimy być od razu panem Ogórkiem albo panem Urbanem żeby się w gazetkę bawić.
Acha.
Wiesz? Przepisywanie z zastanowieniem wcale nie jest śmieszniejsze. Na próbę przepisałam w ten sposób artykuł z "Ciekawostek" i się nie śmiałam wogóle O.o

Po prostu zacznij pisać do Gazetki i podnieś nam, kiepom poziom bo się chłopie marnujesz, a jeszcze cię stres wykańcza jak czytasz ten nasz chłam. :D


Z wyrazami^^



© podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr design by e-nordstrom