Baza Turystyki Bagiennej
podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr

" />@ mody1 - o tej rozbieznosci napisalem zeby do Uczestnikow dotarlo, mi to nie przeszkadza ale chce uniknac niedopowiedzen, bo z nich powstaja konflikty (vide cedzyna)
zgloszenianasmoldzinoorg na to oczywiscie at a miedzy o brakuje kropki
Blizej imprezy telefon bedzie dzialal, ale zadnych rezerwacji nie przyjmujemy telefonicznie. Do wszystkiego sa (bede) formularze, bywam rowniez niesympatyczny jesli musze telefonicznie odpowiadac na pytania na ktore odpowiedz jest napisana . Zeby nie bylo, ze nie mowilem.

Przy okazji przypominam, ze strona bazy to www.podlasem.org a smoldzino.org to organizacja eventow (nie tylko w tej bazie), jest to o tyle istotne, ze ludzie stojacy za tym a takze czesc informacji na stronach sie nie dubluje.

@wikked - na trasy kazdy jedzie kiedy chce, dla turystyka bedzie odprawa z objasnianiem jak dziala RB, zeby sie nikt nie zgubil
Na tasmowany tor tylko w czasie jak sa tam sedziowie, na odcinek bagienny (widze, ze moze sie przydac) rowniez pojedziecie sami z RB.
Nie jestem w zaden sposob nastawiony do kogokolwiek. Lubie dopowiadac aby nie bylo nieporozumien.
A tak z ciekawosci do czego przyczepiasz asekuracje na trawersach nie majac klatki? Bagaznik ciezkozbrojny?
Browar oczywiscie bedzie, chlodny
pzdr
robert

Fallout 3: Point Lookout

Ocena: 7
Gatunek: fabularne/RPG
Developer: Bethesda Softworks
Producent: Beenox Studios
Wymagania minimalne: PC, PS3, Xbox 360

Pierwszy dodatek twórcom „Fallout 3” się nie udał. Drugi był naprawdę dobry, a trzeci – moim zdaniem świetny. Tendencję zwyżkową zastopował niestety „Point Lookout”, ale nie oznacza to porażki. Czwarte rozszerzenie jednej z najpopularniejszych gier role-playing ostatnich lat i tak reprezentuje wysoki poziom. Oferuje sześć-osiem godzin emocjonującej rozgrywki i pozwala zapomnieć o całym świecie... przynajmniej na jeden dzień.

http://gry.onet.pl/_i/foty/fpoint1.jpg
Screen z gry "Fallout 3: Point Lookout"

Tytułowy „Point Lookout” naprawdę istnieje. To park stanowy Maryland, położony nieopodal ujścia rzeki Potomak nad zatoką Chesapeake. To tu dotarł John Smith, doświadczony kapitan i podróżnik, najbardziej znany ze swego krótkiego związku z niejaką Pocahontas. Tu też w czasie wojny secesyjnej funkcjonował obóz dla jeńców wojennych, których 4 tysiące zmarło (głównie z powodu głodu, nędznych warunków sanitarnych i koszmarnego przeludnienia). Dziś w Point Lookout działa muzeum, stoi potężna latarnia morska z 1830 roku, jest port, kemping i niezwykle popularna plaża. Wokół niej roi się od atrakcji turystycznych.

W świecie „Fallout 3” tak pięknie już nie jest. Gracz wsiada do łodzi w Waszyngtonie i po paru dniach dociera do półwyspu położonego niemal na końcu Marylandu. Okazuje się, że to teren zdewastowany, mocno bagienny, w dodatku zamieszkany przez parszywe mutanty. Co prawda nie spadły tu żadne bomby, jednak poziom skażenia przez wiele lat utrzymywał się na bardzo wysokim poziomie. Efekt? Swampfolk, nowy rodzaj przeciwnika. To miejscowi, uzbrojeni w łopaty, topory i strzelby, z mocno pokiereszowanymi mózgami. Są nieprzyjemni i niebezpieczni, choć – jeśli człowiek odpowiednio się przygotuje - nie stanowią większego zagrożenia. Trzeba jednak pamiętać, że goście potrafią przyjąć kilka pocisków na klatkę i wciąż walczyć!

Znacznie więcej problemów gracz ma z kultystami. Wystarczy pomóc niejakiemu Desmondowi, by narazić się na ich „wdzięczność” i już do końca rozgrywki mieć przechlapane. Na wsparcie ze strony gracza liczy też pewna wpływowa kobieta, której córka – Nadine – przepadła bez wieści. Trzeba ją oczywiście odnaleźć. Scenariusz gry obfituje w niewielkie, niekiedy całkiem zabawne questy (pojawia się tu m.in. chiński szpieg oraz producenci bimbru) i czaruje mrocznym humorem. Jest wciągający, choć moim zdaniem nieco zbyt pourywany. Główny wątek jest zbyt słaby, by zdominować pozostałe.

http://gry.onet.pl/_i/foty/fpoint2.jpg
Screen z gry "Fallout 3: Point Lookout"

Wielką zaletą „Point Lookout”, zwłaszcza w porównaniu z poprzednimi rozszerzeniami, jest spora swoboda eksploracji, przypominającą tą z wersji podstawowej. Teren jest oczywiście znacznie mniejszy, ale gracz może robić co chce. Zwiedza więc skaliste wybrzeże ze wspomnianą już latarnią morską (którą można uruchomić), zagląda na wyludnione plaże oraz do gmachów świadczących o dawnej świetności tej miejscówki. Stoi tu na przykład stary, zardzewiały diabelski młyn, który dodaje okolicy naprawdę upiornego charakteru.

Bohater przedziera się również przez niebezpieczne, ale bardzo malownicze bagna. To miejsce rodem z jakiegoś koszmaru. Do rachitycznych, martwych drzew poprzybijane są powypychane truchła zwierząt, gdzieniegdzie stoją też opuszczone domki. Ciekawostką jest zrujnowana posiadłość należąca do dawnych właścicieli ziemskich. Gracz zapuszcza się też do bazy wojskowej (pozostałości dawnego więzienia?), a także podziwia pomnik zbudowany ku chwale ofiar wojny secesyjnej. W rejonie tym można też odnaleźć owoce punga, smaczne i orzeźwiające, przywracające zdrowie.

Autorzy gry nie zdecydowali się podnieść poziomu doświadczenia. Jeśli ktoś dotarł już do mitycznej trzydziestki, nie ruszy dalej nawet o krok. Troszkę to frustrujące, bo odbiera przyjemność płynącą z zabawy. Niewiele frajdy daje też nowa strzelba, która pojawia się w ekwipunku. To broń naprawdę solidna, zadająca aż 85 punktów zniszczeń, jednak przeładowanie jej zajmuje stanowczo zbyt dużo czasu. Osobiście preferowałem korzystanie z innych zabawek... i źle na tym nie wyszedłem.

http://gry.onet.pl/_i/foty/fpoint3.jpg
Screen z gry "Fallout 3: Point Lookout"

Oprawa techniczna programu nie zmieniła się (w końcu to tylko dodatek). Nowe lokacje przygotowano z należytą starannością; niektóre z nich są naprawdę niesamowite i człowiek przystaje, by przyjrzeć im się z bliska. Grze zdarza się jednak zawieszać (czy nawet wychodzić do systemu), a niektóre animacje są zaskakująco sztuczne. Można mieć wrażenie, że twórcom zabrakło czasu na doszlifowanie niektórych detali. Dodatek skierowali do sprzedaży o miesiąc za wcześnie...

Obejrzyj galerię

Mimo to „Point Lookout” spełnia oczekiwania, gdyż oferuje to, czego po dodatku można się z reguły spodziewać. Jest więc spory obszar z dużą ilością ciekawych miejscówek, jest niezły scenariusz z garścią zaskakujących zwrotów akcji (szkoda, że ze zbyt słabo wyeksponowanym wątkiem głównym), nie brakuje też nowych przeciwników oraz wspomnianej strzelby. Dziesięć dolarów to niedużo za tego typu atrakcje...

Plusy:

- Spora swoboda działania
- Sześć godzin rozrywki
- Nowi przeciwnicy, nowa broń
- Sporo czarnego humoru
- Ciekawe lokacje z odrobiną historii

Minusy:

- To samo ograniczenie poziomu doświadczenia
- Główny wątek zbyt słabo zaznaczony
- Strzelba nie powala gracza (choć przeciwników owszem)
- Trochę błędów technicznych

Baron von Stroheim
źródło: gry.onet.pl



WALORY TURYSTYCZNE RAJGRODU
Gmina Rajgród ma charakter rolniczo-turystyczny. Walory przyrodnicze i turystyczne to:
Rynnowe Jezioro Rajgrodzkie o powierzchni 1514 ha, ok. 54 km linii brzegowej, średniej głębokości 17 m i najgłębszym punktem 52 m. Jezioro ma 5 odnóg, na których zawsze są dogodne warunki do żeglowania.
Kompleks leśny obejmujący obszar 30% powierzchni gminy, który porastają lasy, głównie iglaste z przewagą sosny, w których nad brzegami jezior zlokalizowanych jest 10 ośrodków wypoczynkowych.
Bezpośrednie sąsiedztwo z Biebrzańskim Parkiem Narodowym, a zwłaszcza unikalnym kompleksem bagienno-torfowym ‟Czerwone Bagno”.
Dolny bieg rzeki Jegrzni i Kanał Kuwasy to obszar styku z najcenniejszą substancją środkowego basenu z tysiącami hektarów unikalnych w skali światowej niskich łąk, bagien i torfowisk Czerwonego Bagna. Jest to siedlisko bezcennych gatunków roślin bagiennych, ornitofauny oraz największa w Polsce ostoja naturalna Łosia.
Rezerwat przyrody Czapliniec w okolicach wsi Bełda istnieje od 1930 r. na powierzchni 11,58 ha. potwierdzony prawnie w 1958 r. Rezerwat utworzono dla ochrony kolonii lęgowej czapli siwej, a jednocześnie zachowania boru sosnowego (o 200 – letnim starodrzewie) z domieszką 140 – letniego świerka, a nadto torfowiska przejściowego z wieloma rzadkimi gatunkami roślin.
Dzięki licznym rzeczkom i kanałom Jezioro Rajgrodzkie jest włączone do szlaku wodnego przebiegającego z Olecka do Augustowa. Mocno wydłużone odnogi jeziora oraz urozmaicona linia brzegowa sprzyjają rozwojowi żeglarstwa. Osiągalna długość jednego odcinka na jeziorze wynosi 12 km. Przeważającymi wiatrami są wiatry północno – zachodnie.
Na całym jeziorze obowiązuje zakaz używania łodzi z silnikami spalinowymi.
Wody akwenu są bardzo atrakcyjne turystycznie, gdyż istnieje możliwość kąpieli i uprawiania sportów wodnych tj. żeglarstwo, kajakarstwo, licznie nad jezioro przybywaj również wędkarze zainteresowani bogactwem i różnorodność gatunków ryb występujących w Jeziorze Rajgrodzkim.
Fauna jeziora to wodne ptactwo: perkozy, łabędzie, kormorany, rybitwy, kilka gatunków dzikich kaczek oraz ryby: szczupak, okoń, miętus, ukleja, sieja, sielawa, płoć, leszcz, węgorz.
Urozmaicona rzeźba terenu podnosi atrakcyjność krajobrazową, zapewniając zmienność otoczenia, kontrastowość form, liczne punkty widokowe z rozległymi panoramami, co zachęca turystów do wędrówek pieszych, rowerowych, kajakowych po licznych szlakach na terenie całej gminy. Na omawianym obszarze rozpoczynają się długie trzy szlaki piesze:
1. czerwony - z Rajgrodu do Biebrzańskiego Parku Narodowego;
2. zielony - z Tamy nad jez. Rajgrodzkim w głąb Pojezierza Ełckiego;
3. żółty - prowadzący znad jez. Rajgrodzkiego na Suwalszczyznę;
oraz
4. Bardzo atrakcyjny jest opisany przez harcerzy szlak rowerowy wokół J. Rajgrodzkiego (ok. 60 km); wspaniałe widoki, zabytki, możliwość kąpieli, oraz skorzystania ze sprzętu pływającego;
5. Rajgród i Tamę (4 km) łączy ścieżka rowerowa;
6. Oznaczony szlak rowerowy z Rajgrodu przez Wojdy, Rybczyznę, Woźnawieś i Kuligi prowadzi do leśniczówki Grzędy w Biebrzańskim Parku Narodowym. Tutaj rozpoczynają się liczne szlaki po parku. Wędrując natknąć się można na liczne Obiekty Grobownictwa i Cmentarnictwa z okresu I i II Wojny Światowej.
Nad jeziorem istnieją bardzo dobre warunki do rozwoju turystyki i rekreacji, 10 ośrodków wczasowych i liczne gospodarstwa agroturystyczne zapewniają dobra bazę noclegową przybywającym turystom z całej europy.
Miasto organizuje cyklicznie imprezy: 1 maja - Turniej piłki nożnej o Puchar Burmistrza Rajgrodu; 23 czerwca ‟Sobótki” to impreza popularyzująca tradycje kulturowe; szereg imprez żeglarskich odbywających się w okresie wakacji: regaty pod hasłem ‟Bezpieczne Wakacje”, regaty ‟O błękitną wstęgę J. Rajgrodzkiego”. Celem regat jest popularyzacja żeglarstwa wśród młodzieży, czy tez Turniej siatkówki plażowej i inne.
Co warto zobaczyć:
Góra Zamkowa w Rajgrodzie - wzniesienie o stromych zboczach sięgające do 15 m. nad poziom wody, znajdujące się na półwyspie Jeziora Rajgrodzkiego najstarsza część Rajgrodu. W przeszłości było to grodzisko jaćwieskie, następnie gród książęcy, a od 1571 do końca XVIII wieku dwór starosty rajgrodzkiego. Obecnie z wierzchołka góry podziwiać można panoramę jeziora i okolice; na zboczu góry estrada, a u jej podnóża plaża miejska.
Kościół Parafialny pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Rajgrodzie. Zbudowany z czerwonej cegły w stylu neogotyckim, w latach 1906-12; trójnawowy, z transeptem. W nawach bocznych witraże. W ołtarzu głównym XVII wieczny obraz Matki Boskiej Rajgrodzkiej - w opinii wiernych uznawany za cudowny. Parafia w Rajgrodzie erygowana została w 1519 r. przez Mikołaja Radziwiłła.
Rajgrodzki rynek - obecnie Plac 1000-lecia, który po ostatniej wojnie zasadzony został drzewami. Zachował jednak trójkątny kształt, ponieważ powstał przy rozwidleniu drogi wychodzącej z rajgrodzkiego dworu; jedna kierowała się ku Mazowszu, a druga na Litwę. Przy rynku znajduje się szereg kamieniczek z końca XIX wieku i pierwszych lat wieku XX. Część z nich jest typową pożydowską architekturą
Dworek organistów (Koniecków i Kurpiewskich) - XIX wieczny dworek znajdujący się w Rajgrodzie przy ulicy Warszawskiej, posiadający charakterystyczny ganek z zadaszeniem wspartym na kolumnach.
Kapliczka przydrożna - w Rajgrodzie przy ulicy Warszawskiej znajduje się drewniana kapliczka z połowy XIX wieku. Wewnątrz duży krzyż z rzeźbą Chrystusa Ukrzyżowanego - z pierwszej połowy XVII wieku.
Kaplica na cmentarzu - w Rajgrodzie na cmentarzu grzebalnym (naprzeciw kościoła) znajduje się murowana kaplica grobowa wzniesiona w 1826r. w stylu klasycystycznym
Dworek w Opartowie - XIX wieczny dworek, murowany, wzniesiony nad brzegiem Jeziora Rajgrodzkiego przez Niedźwieckich - byłych właścicieli Opartowa.
Młyn na Wojdach - młyn wodny nad rzeką Jegrznią w Wojdach wzniesiony w 1911 r. przez Wacława Mościckiego - ostatniego właściciela majątku Wojdy, w którym znajdowało się ponad 100 ha stawów rybnych.
Kościół Parafialny pw. św. Wojciecha w Rydzewie - drewniany, zbudowany w latach sześćdziesiątych XIX wieku na planie prostokąta. Wewnątrz zabytkowe organy.

OFICJALNA STRONA URZĘDU MIASTA W RAJGRODZIE - http://www.um.rajgrod.pl/



© podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr design by e-nordstrom