ogródek działkowy Sprzedam Warszawa
podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr

działka budowlana 1300 m2 w Woli Mrokowskiej
z dwóch stron ogrodzona, blisko lasu

20 km od Warszawy w kierunku na Kraków
działka mieści się przy ogródkach działkowych Szczaki k/Mrokowa w osiedlu
domków jednorodzinnych

cena za 1 metr kwadratowy 60zł

tel. (0-22) 720-39-01 lub 0-505-600-706

Ten artykuł nie przedstawia prawdziwych przewidywań przyszłości, opartych na
badaniach, lecz jest to tandetna kalka tendencji które wystąpiły w miastach
amerykańskich kilkadziesiąt lat temu. Sytuacja w Warszawie jest zupełnie
inna. Proszę pójść do firm pośrednictwa nieruchomościami - mieszkania w
dzielnicach takich jak Mokotów czy Żoliborz sprzedają się świetnie i są
kupowane w dużej mierze przez ludzi młodych. Co więcej Warszawa ma dużo
terenów do zabudowy w środku miasta, na których teraz znajdują się np.
ogródki działkowe. Jest też możliwość poprawienia centrum miasta, poprzez
pozbycie się lumpów, których komuniści umieścili w zabytkowych kamienicach -
wystarczy zmienić obecne socjalistyczne przepisy o wynajmie na rozsądne.

Są też istotne przyczyny o charakterze ogólnoświatowym, które uniemożliwią
powtórzenie się tego co się stało w USA - przeniesienia się ludzi na
przedmieścia. Przede wszystkim cena transportu znacznie wzrośnie. Główną
przyczyną jest wyczerpanie się złóż ropy naftowej - czego skutki odczuwamy
już obecnie. Drugą z przyczyn jest powolne odchodzenie od płacenia za drogi
z podatków, w kierunku wprowadzania opłat bezpośrednich za drogi.

Dziękuję - piękny wykład.
> "Uwolnienie" terenów pokolejowych znacznie
> zwiększy ilość budowanych mieszkań i się rynek zasyci.
W oparciu o jakie logiczne przesłanki (bo prawo można zmieniać jak się okazuje
dowolnie) Skarb Państwa miałby sprzedać tereny w Warszawie po szczególnie
atrakcyjnej cenie? Dodaj do tego koszty przebudowy infrastruktury i otrzymasz cenę.
> I ceny stanęły, a nawet lekko spadły (sam kupowałem w 2001 roku
> mieszkanie w promocji po obniżonej cenie - nie było chętnych - za 2920/m2 na
> Bródnie) bo zmniejszył się popyt.
Dzisiaj w Warszawie koszt m2 zaczyna się od 6 500 zł. Ma szansę spaść?
Porównanie wtórnego rynku mieszkań z wtórnym rynkiem samochodów prowadzi do
wniosku, że w sprzedaży mogłyby znaleźć się mieszkania np. bez jednej ściany
zewnętrznej lub wbudowanych otworów. Mało atrakcyjne.
PS. Mama PO czyli UW postulowała likwidację ogródków działkowych. Córka poszłam
dalej.
Sorki ale nadal uważam, że to tylko obiecanki.

Sprzedam. 78mkw. 4 pok. Budynek B, 398tys.
Bezpośrednio. Do sprzedania 4 pokojowe mieszkanie na osiedlu
Gardenplaza w Ząbkach przy ulicy Skrajnej na 2 piętrze w Budynku B.
Metraże pokoji: 11, 11, 12, 25, duży balkon: 11 m.kw. Widok z okien
na ogródki działkowe, las, biurowce w centrum Warszawy i PKiN.
Sprzedaż przez cesję praw u dewelopera. Możliwość wzięcia kredytu na
nieruchomość. Oddanie osiedla najpóźniej do końca marca 2008 r.
Kontakt: 0602 693-924.

Sądzę, że ogrody działkowe pozostające w granicach centrum stanowią rezerwę
terenu do sensownego zagospodarowania w przyszłości. Należy jednak pamiętać, że
terenów zielonych jest w Warszawie bardzo mało lub wręcz za mało w stosunku do
intensywności zabudowy, wielkości miasta, ilości pojazdów etc. Dotychczas
istniejące kurczą się w zastraszającym tempie (np. Pole Mokotowskie,
Szczęśliwice, okolice Jeziorka Kamionkowskiego, Skarpa Mokotowska). Dla
potencjalnych inwestorów to łakome kąski, ale oni nie kierują się żadnymi
innymi kryteriami prócz ekonomicznych. Człowiek, aby mógł żyć, musi oddychać.
PS
Ze zgrozą, żeby nie rzec, z obrzydzeniem, myślę od lat o tym, gdzie działkowcy
z ogródków położonych tuż obok Cmentarza Bródnowskiego, sprzedają swoje warzywa
i owoce. A hodują je z ogromnym zapałem. Pewnie wystarczy wrzucić do
garnka "włoszczyznę" tam wyrosłą, aby uzyskać rosół...

Gość portalu: palker napisał(a):

> Sądzę, że ogrody działkowe pozostające w granicach centrum stanowią rezerwę
> terenu do sensownego zagospodarowania w przyszłości. Należy jednak pamiętać, że
>
> terenów zielonych jest w Warszawie bardzo mało lub wręcz za mało w stosunku do
> intensywności zabudowy, wielkości miasta, ilości pojazdów etc. Dotychczas
> istniejące kurczą się w zastraszającym tempie (np. Pole Mokotowskie,
> Szczęśliwice, okolice Jeziorka Kamionkowskiego, Skarpa Mokotowska). Dla
> potencjalnych inwestorów to łakome kąski, ale oni nie kierują się żadnymi
> innymi kryteriami prócz ekonomicznych. Człowiek, aby mógł żyć, musi oddychać.
> PS
> Ze zgrozą, żeby nie rzec, z obrzydzeniem, myślę od lat o tym, gdzie działkowcy
> z ogródków położonych tuż obok Cmentarza Bródnowskiego, sprzedają swoje warzywa
>
> i owoce. A hodują je z ogromnym zapałem. Pewnie wystarczy wrzucić do
> garnka "włoszczyznę" tam wyrosłą, aby uzyskać rosół...

Nie zapominaj, że nie tak dawno vis a vis cmentarza był PGR. Skad wiesz, czy nie
kupowałeś na bazarze ich produktów? Brrr....

Czy ogrodki dzialkowe nie szpeca miasta?
Po co w centrum ogrodki dzialkowe? Dlaczego nie sa publicznie dostepne? Jaki
jest cel pozostawiania ogrodkow dzialkowych w centrum Warszawy? Aby poczekac az
dzialkowcy powymieraja i posiadac w Polskim Zwiazku Dzialkowcow szalenie cenne
grunty? Ustawa PiS PRYWATYZUJE te kawalki miasta. Kazdy kto je wykupi z
bonifikata (bo oczywiscie, ze nie po rynkowych cenach) bedzie mogl potem z
OLBRZYMIM zyskiem sprzedac developerowi. Dlaczego pozostawiac ten relikt
komunizmu? Przeciez nie chodzi o dobro "hipotetycznych" milionow rodzin (w
Warszawie nie wszyscy maja dzialki a i statystycznie gospodarstw domowych nie
jest az tyle) tylko chodzi o pozostawienie gruntow w konglomeracie Zwiazkow
Dzialkowcow. Czemu az taka hipokryzja lezy w sprzeciwie wobec uwlaszczenia
dzialek? Zamiast zwiazkowych wladz w POD-ach beda mogli zrobic wlasna wspolnote?
Co w tym jest zlego, ze ludzie sami beda decydowac o swojej wlasnosci? Czemu nie
moga miec pewnosci, ze jak cos wykupia, to nikt im tych 400 metrow nie odbierze
i bedzie stanowilo swietna lokate nawet na spadek dla bliskich?

Wygrają Chorwacja i Węgry
Jeżeli organizacja ma być powierzona krajom "rozwijającym się" w skali
europejskiej, to na bank nie dostaniemy ogranizacji. W Polsce mamy
nieodpowiedzialne władze, które raczej w średnim stopniu legitymizują nasze
delkaracje co do rozbudowy infrastruktury, nie mówiąc już o tym, co obecnie
dzieje się na Ukrainie. Nie mamy również normalnych struktur władz piłkarskich,
a PZPN to doskonały symbol postpeerelowskiego betonu.
No i kurde, jeżeli przez 18 lat Polska wybudowała tylko ok 500 km autostrad, to
nie bardzo mogę uwierzyć, że w 2012 kibice z Gdańska dojadą sobie na mecz w
Kijowie autostradą. A co dopiero lotniska, infrastruktura kolejowa, czy
hotelowa...

W Chorwacji są stadiony, są hotele, dystanse mniejsze i tak dalej. No i znając
Węgrów na przykład, oni po prostu zabiorą się do roboty. Polacy natomiast
ugrzęzną w sporach, bo ten wygrał przetarg a nie tamten, bo jakaś "bufetowa" z
Warszawy nie złożyła świstka jakiegoś tam, bo lokalny działacz partyjny złoży
wniosek o podejrzenie planowania popełnienia przestępstwa - okaże się, że na
miejscu gdzie jest planowana Baltic Arena, jeden z radnych gdańskich miał
ogródek działkowy, co daje uzasadnione podejrzenie, że specjalnie tam ulokowano
inwestycję, aby ziemię ogródka sprzedać 10 razy drożej niż normalna wartość
rynkowa.

Wygramy, nie wygramy. Trzeba walczyc ;) Wiecej optymizmu.
Moje typy koncentruja sie przede wszystkim na logistyce:

Warszawa - nie staraja sie, ale chyba i tak organizacje maja na bank. Koleje
ok., autostrada na zachod niebawem. Dobre hotele. Lotnisko. Generalnie spoko.

Krakow - dobra logistyka, swietne hotele, dobre knajpy no i stadion sie
MODERNIZUJE. Jedynie dojechac na te Balice to masakra. Mimo to mysle, ze
pewniak.

Poznan - z Berlina 3 godz. samochodem, do Warszawy autostrada za 2 lata.
Najnowoczesniejsze w Polsce lotnisko - chociaz niewykorzystane. No i klada dach
na stadion na 30 tys. Poza tym wiem, ze Poznan organizuje imprezy sportowe (co
roku jest jakis puchar albo MS w czyms tam - slyszalem o ME juniorow, w zwiazku
z czym jest dobra infrastruktura "okolosportowa"

Wroclaw - blisko do Niemiec, do Krakowa i Poznania. Miasto brzydkie, ale ladna
starowka, niezle hotele. Ladny dworzec. No i prezydent z PO + Schetyna
sportowiec ;))) Mysle, ze jest duza szansa. Na pewno po nowych wyborach.

...

Gdansk, mimo, ze piekny, jest niestety na koncu swiata. Mozna tam jedynie ...
doplynac. No i czytalem, ze ten stadion to na ogrodkach dzialkowych ma byc ;)
Juz widze, jak dzialkowcy sprzedaja parcele... 1 m2 tysiac euro :)))

Chorzow - mimo, ze Hanysy sa spoko, to niestety, oprocz stadionu nie ma hoteli.
No i trudno dojechac ta "gierkowka". A szkoda. Ale trzeba byc obiektywnym.

czy warto inwestowac w ogrodki dzialkowe?
W Warszawie jest duzo ogrodkow dzialkowych i to w miejscach chyba calkiem
interesujacych z punktu widzenia inwestycji drogowych, budowlanych. Czy warto
zatem kupic taka dzialke od jakiegos emeryta i potem sprzedac z zyskiem? Da
sie to w ogole zrobic? Sa jakies plany ich zagospodarowania przez miasto?

Bo to jest żart i to nierealny
Tutaj to tez bazar raczej nie powstanie

Znalezione dzisiaj w wyborczej (wiem, ze wczoraj coś podobnego było w
rzeczpospolitej)
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4140799.html
Z kolei ponad tysiąc kupców z drugiego stowarzyszenia - Stadion - chce się
natomiast przenieść na działkę przy Radzymińskiej na Pradze-Północ. - To dwa
hektary zielonego terenu przy przejeździe kolejowym, kilkaset metrów od
hipermarketu Tesco, w pobliżu ogródków działkowych - tłumaczy Łukasz Mianowski
ze tego stowarzyszenia.

Grunty należą tam do Agencji Nieruchomości Rolnych. - Nie planowaliśmy
wydzierżawiać tego terenu kupcom, tylko sprzedać na normalnej drodze przetargu -
mówi Witold Śniedź z Agencji. - Chyba że przedstawią ciekawą ofertę.

Wynika z tego, że te 2 hektary musieliby kupić i to w przetargu. Licząc, że
metr ziemi kosztuje co najmniej 1000 zł (nie wiem ile dokładnie) to musza wydac
co najmniej 20 mln zł!!! Nie pójda na to. A tam tylko pole.



© podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr design by e-nordstrom