ogródki działkowe Wrocław na sprzedaż
podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr


Kasa wrote:
Czy wie ktoś gdzie i za ile można wynając lub kupić ogródek działkowy
we Wrocławiu bo nie mam pojęcia gdzie szukać takich
informacji:-)Pozdrawiam Marcin


Poszukaj np. na Partynicach - tuz za torem kolarskim przy Wysokiej.
Nawet ladna lokalizacja ogrodkow - mozna sobie robic spacery po parku
tuz za torem wyscigow - w srodku jest oczko wodne, porosniete rzesa. Do
tego rzeka Sleza (niestety dojscie do niej jest czesto fatalne - haszcze
i pokrzywy, ale jak sie chce to sie bierze noz i przedziera przez te
"dzungle" :)
Ogolnie bardzo fajne ogrodki - autem mozna podjechac pod glowne aleje,
jest tez dosyc duzy parking przed glowna brama - napewno beda mieli cos
na sprzedaz.

GW znowu chce zarobić kosztem dobra ogółu
I co znowu tym pismakom nie pasuje? Znowu wolą zwiększyć sprzedaż na skróty,
robiąc aferę z czegoś co aferą nie jest. I znowu bez znaczenia jest interes
narodu, byle tylko narobić szumu, zbulwersować co bardziej ufnych czytelników.
A że takim działaniem mogą zablokować budowę autostrad to już nie ich
problem... Czas najwyższy, aby Polska przestała się pieścić z wiecznie
poszkodowanymi właścicielami, którzy wolą czekać iprotestować zamiast przyjąć
pieniądze i się przesiedlić. O ile pamiętam to gdyby udało się przeprowadzić
takie "bulwersujące" wywłaszczenie z ogródków działkowych, to Wrocław miałby
dziś obwodnicę. A tak pieniądze wziął Poznań.

Polski Związek Działkowców - Zarząd Okręgowy Wrocław:
tel.:0 71 354 41 60
adres:54-241 Wrocław,
Starogroblowa 4
woj. dolnośląskie
godziny otwarcia:poniedziałek - piątek: 8-16

Proponuję Ci wybrać się do zarządu.
Wybierz sobie ogródek który Ci pasuje, weź namiary do prezesa i
załatwiaj! Prezesi wiedzą najlepiej które działki są do sprzedaży a
które do oddania.
W kazdym z ogródków mają na stanie nieużytki lub zaniedbane działki.
Mogą Ci pomóc.
Ewentualnie wywieś na ogrodzeniu ogłoszenia, że chcesz kupić.
Ja wywiesiłam i w ciagu m-ca stałam się szczęściarą ))
Nie czekaj do wiosny, bo ceny wtedy są 2x wieksze.
Powodzenia!

ile za ogródek działkowy?
witam,
chciałabym się dowiedzieć ile może kosztować średniej wielkości,
niekoniecznie super-zagospodarowany ogródek działkowy we Wrocławiu np w
Śródmiesciu. Jestem zainteresowana kupnem takiego ogródka w P.O.D.PIAST lub
P.O.D.WESTERPLATTE. Niestety nie moge trafic nigdzie na ogłoszenia o
sprzedazy takich ogórdków. Przed wybraniem sie do "biura" chciałabym wiedziec
czego mogę się spodziewać co do ceny. A informacje od znajomych sa skrajnie
sprzeczne...
pomóżcie! ile jest wart ogródek działkowy?

Północny Szczecin - kultura przegrywa z patologią
Wiem skąd pozyskać pieniądze na inwestycje. Sprzedać tereny, które są obecnie
we władaniu ogródków działkowych. To bardzo atrakcyjne ziemie, również w
północnych częściach miasta. Nie ma co specjalnie liczyć na to, że pojawi się
jakiś potężny inwestor i zbuduje wielką fabrykę, która da pracę tysiącąludzi.
Te fabryki już powstały, tyle że w Poznaniu i Wrocławiu. Nie ma chyba
uzasadnienia dla wielkich koncernów by inwestowały w okolicach naszego miasta.
Skoro przez 20 lat tego nie zrobiły to i teraz tego nie uczynią. Wobec tego
niech powstają osiedla, na których prace być może znajdą ludzie z okolicy
Skolwina itd. Bum budowlany przeżywają gminy ościenne - przykład - gmina
Dobra. Przeżywa bum również Warszewo. Ta dzielnica się zmieniła. Pamiętam
gdy Warszewo było synonimem zaścianka. Dziś jest inaczej. Dlaczego tak nie ma
być z Gocławiem, Golencinem i Skolwinem. Tu też mogą ruszyć inwestycje
budowlane, które napędzą i inne sfery życia. Zdaję sobie sprawę, że
"wywłaszczenie" działkowców jest bardzo trudne polityczne. Ale należy zważyć
co jest dla nas priorytetem. Utrzymywanie stanu, w którym powstają getta czy
przeobrażanie krajobrazu. Rozumiem, że może paść zarzut - bogacze się
pobudują, a my nic z tego nie będziemy mieli. Rzecz jednak w tym by mądrze
wydać pieniądze pozyskane ze sprzedaży nieruchomości. Drogi z dobrym
oświetleniem i monitoringiem, przedszkola, szkoły. Zajęcia pozalekcyjne,
darmowe zajęcia sportowe, kluby osiedlowe - otwarte do późna. To nie jest tak,
że trzeba się specjalnie głowić co należy zrobić. Tylko, że to kosztuje. Mamy
zaplecze intelektualne - jest Uniwersytet Szczeciński z Wydziałem Pedagogiki,
są i inne wyższe szkoły kształcące kadry. Jakiś czas temu wyczytałem w
Kurierze Szczecińskim, że w Szczecinie jest 1200 h ogródków działkowych. Na
pewno nie wszystkie te tereny są równie atrakcyjne jak te na Pogodnie (gdzie
metr można liczyć spokojnie po 500 zł) - ale nawet gdyby policzyć po 100 zł to
wyjdzie - 1 200 000 000 zł. Jasne, że nie uda się pozyskać tej kwoty w ciągu
kilku lat. To długotrwały proces. Proponuje jednak zacząć od najcenniejszych
gruntów w centrum miasta. Liczę na to, że okaże się wtedy,że mamy naprawdę
niesamowite możliwości.


Crazy Yogurt wrote:

"Piotr Wadolkowski" <wadolkow@vogel.pl

| Na małe kredyty nie trzeba mieć pieniędzy.

Mały kredyt... Taa...
To przy okazji popiętnuję jeszcze:

* Popieprzony rynek mieszkaniowy we Wrocławiu.
    Za to, że wynajem mieszkania kosztuje tyle samo, co raty kredytu
    za mieszkanie. Tylko że nie mogę dostać kredytu. A nie, mogę.
    Tyle, że starczyłoby na garaż gdzieś na przedmieściach.


To chyba nie tylko we Wrocławiu. U nas przynajmniej ceny za metr
mieszczą się na kalkulatorze. Ostatnio rozśmieszyło mnie ogłoszenie o
sprzedaży jakichś mieszkań (ekhm, apartamentów) w Gdyni: ceny już od
6500 USD/m2. A w stolycy jeszcze fajniej... Może warto rozejrzeć się za
czymś poza granicami miasta? Bywa taniej. Abstrahując od kredytu, rzecz
jasna.


* Sytuację, w której młody człowiek nieźle (podług innych) zarabiający
    nie jest w stanie odłożyć NIC, bo wszystko zżera utrzymanie we
    Wrocku.


My nie jesteśmy normalnym krajem. Inna rzecz, że wynajem mieszkań
wszędzie jest drogi. Ale to żadna pociecha...


| [...]we Wrocławiu na placu 1 Maja (ale jaja, zostawili starą nazwę!)[..]

Serio?! No to się zdziwiłem, że ludzie wywodzący się z ruchu robotniczego
nie zdążyli jeszcze usunąć wszystkich symboli ruchu robotniczego...


Ostatnio usunęli nazwę Plac Czerwony i zamienili w Plac Solidarności.
Suuuper! Bo to tak kłuło w oczy! Jest tam _jeden_ budynek, więc sprawa
niemal wagi państwowej. Plac Czerwony to nazwa historyczna a nie jakieś
pezetpeerowskie nawiązanie do ruskich. Cała pociecha w tym, że jeśli
Solidarność się kiedyś rozleci, ta nowa nazwa też stanie się historyczna
:)


| * Kodeks drogowy.
|     - Za to, że dopuszcza jazdę traktorów i zaprzęgów konnych po drogach
|       krajowych i lokalnych. Ostatnio wyjazd z Wrocławia zajął mi tylko
|       2,5 godziny.
| Hmmm, widział Ty we Wrocławie zaprzęgi konne albo traktory?

Wylot na Lubin (przez Błonie). Dość często się tam pojawiają. [...]


Sorry, teraz rozumiem. Ten wyjazd to hańba naszego miasta. Rzeczywiście
kicha zupełna.


| Bo ja poza dorożkami na Rynku się na takowe nie natykam. Z wyjazdem
| z miasta mieszczę się na ogół w 15-20 minutach, zwłaszcza od kiedy
| porobili fragmenty obwodnicy.

Którędy ona wiedzie? Tyle o niej mówią, a na mapach jej jeszcze nie ma ;)


No, chodzi mi o obwodnicę wewnętrzną od Legnickiej przez .... (tu jej
nie ma, ogródki działkowe)... Hallera, Wiśniową itp. Mam to szczęście,
że żeby wyjechać na Kłodzko muszę się tylko dostać na tę obwodnicę i
potem Karkonoską wyjeżdżam z miasta. Ale Błonie... tragedia.

Ta nowa obwodnica (autostradowa) wiedzie m.in. przez nowo wybudowane
osiedla na Maślicach. Coś im się pomieszało z lokalizacją (tych osiedli)
i będą jaja.


| Tu popieram. Ale nie powiedziałbym że te chlapacze, nawet najbardziej
| wyuzdane, są skuteczne. Woda ma to do siebie, że chlapie. Trzeba by
| ciągnąć za sobą gumową płachtę długą na 2 metry, może by pomogła.

Eerrr... Hmm... tylko jest różnica pomiędzy wodą na wysokości reflektorów
a wodą na wysokości dachu ciężarówki ;))) Ta pierwsza aż tak bardzo nie
przeszkadza - a przy poprawnie dopasowanych chlapakach nie leje się
wyżej. Chyba, że jedziesz koleiną pełna wody (piętno okrutne na te
nasze "drogi"!!!!)


Może mam pecha, ale zawsze w czasie deszczu jadąc za kimkolwiek mam
problem z wodą na szybie, takim drobnym brudnym pyłem. Ale sporo zależy
od asfaltu, bo są takie gatunki, które jakoś tę wodę odprowadzają i nie
jest tak źle.

Gorzej z wiecznymi zakrętami i w ogóle jakością. Kiedy się wjeżdża z
Niemiec do Polski, człowieka ogarnia smutek i poczucie zagrożenia...

Pozdro PW
wadolkow@vogel.pl



© podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr design by e-nordstrom