ogrodzenia drweniane Zielona Góra
podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr

JA nie wiem o czym te dysputy,

przecież to rynek wymuszą większe czy mniejsze pensje.
Każdy nowy inwestor w Gorzowie zmniejsza bezrobocie.
O czym te ble, ble na forum- będą mało płacić - nie będą mieli
pracowników
będą dobrze płacić będą mieli. Proste..........

Czy będzie im się bardziej opłacać ściagąć ludzi ze wschodniej
ściany+mieszkoanko czy lepiej wyjdą na podkradaniu pracowników z
innych firm- ale to ich zmartwienie.

Tak czy inaczej Gorzów skorzysta- na PIT-ach,na obsłudze fabryki, na
zwiększonej ilości mieszkańców itd.itp.

We Wrocławiu ,Poznaniu, Wawie też mało płacili 5 lat temu- teraz to
rynek pracownika nie pracodawcy.
Więć teraz przyszedł czas na Gorzów.

pozdrawiam wszystkich malkontentów, a pseudo doradcom z Zielonej
radze by zainteresowali się lepiej pensjami w Stelmecie(Zielona
Góra) - fabryce palet i ogrodzeń z drewna.

Żużel - bandy na polskich torach
Gazeta Wyborcza pisze:
...Szczególnym przypadkiem jest tor w Zielonej Górze, gdzie ogrodzenie jest
zbudowane z drewnianych desek, co sprawia, że jest to jeden z
najniebezpieczniejszych obiektów w Polsce.
...
Co na to Gorzów?
Kiedy dmuchane bandy?

Ale banda na torze w ZG! (to już dwie bandy!)
Gazeta Wyborcza pisze:
...Szczególnym przypadkiem jest tor w Zielonej Górze, gdzie ogrodzenie jest
zbudowane z drewnianych desek, co sprawia, że jest to jeden z
najniebezpieczniejszych obiektów w Polsce.
...
Nooo... Tego się nie spodziewałem. Ale wstyd!

"Szczególnym przypadkiem jest tor w Zielonej Górze, gdzie ogrodzenie jest
zbudowane z drewnianych desek, co sprawia, że jest to jeden z
najniebezpieczniejszych obiektów w Polsce."

Głupota!!!!!!!!!! W Zielonej Górze od kilku lat nie ma desek, tylko nowoczesne
płyty, które wyłamują się podczas uderzenia. ZKŻ wydał na nie kupe kasy, a
redaktorzyna nawet nie potrafi zebrać rzetelnych informacji, mimo że wcześniej
rozmawiał z prezesem ZKŻ Dowhanem. Powinniście to jak najszybciej sprostować.
Kompromitacja....

Okropnie sie Lancecie wymadrzasz
Madrosc to ma do siebie, ze jest - pokorna. Twoj ton zas, w swej
zarozumialosci, jest nadety i bufonowaty.

Majda zarzucil Miloszowi (miedzy innymi), ze jest wrogiem jezyka polskiego.
Jest to absurd, ktorego oczywistosc jest ewidentna dla kazdego przecietnie
inteligentnego osobnika, ktory przeczytal choc jeden wiersz lub krotki esej
Milosza, ze nie wspomne o jakiejkolwiek jego powiesci. Nie o to nawet chodzi,
ze pisal w jezyku polskim - wylacznie! - ale o to jak tym jezykiem potrafil sie
poslugiwac.

***
"Tomasz urodzil sie w Giniu nad Issa w porze, kiedy dojrzale jablko spada ze
stukiem na ziemie w ciszy popoludni, a w sieniach stoja kadzie brunatnego piwa,
ktore warzy sie tutaj po zakonczeniu zniw. Ginie to przede wszystkim gora
zarosla debami. W tym, ze zbudowano na niej drewniany kosciol, kryje sie
intencja wroga dawnej religii albo, byc moze, chec przejscia od dawnej do nowej
bez wstrzasow; na tym miejscu odprawiali kiedys swoje obrzedy ofiarnicy boga
piorunow. Z trawnika przed kosciolem, opierajac sie o ogrodzenie z glazow,
widzi sie na dole petle rzeki, prom z wozkiem na nim, posuwajacy sie powoli
wzdluz liny, za ktora ciagnie miarowo reka przewoznika (nie ma tu mostu),
droge, dachy miedzy drzewami. Nieco z boku stoi plebania z szarym dachem z
drewnianych gontow, podobnym do korabia na obrazkach. Wszedlwszy na schodki i
nacisnawszy klamke, stapa sie po posadzce z wytartych cegielek ulozonych
ukosnie w jodelke, a swiatlo pada na nia przez zielone, czerwone i zolte
szybki, ktore budza podziw dzieci."
***

To zaledwie probka, pierwsza z brzegu, sposobu w jaki poslugiwal sie jezykiem
polskim Czeslaw Milosz. Trzeba jezyk darzyc wrecz miloscia aby potrafic tak
pieknie nim sie poslugiwac. Kto zatem gada, ze Milosz byl wrogiem jezyka
polskiego, delikatnie sie wyrazajac, nie wie co mowi. Milosz wrecz kochal mowe
polska. Kto tego nie dostrzega, sam nie zna jezyka polskiego.




© podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr design by e-nordstrom