Szkoła Makijażu
podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr

Jestem absolwentka kosmetologii.Studiowalam w Wyzszej Szkole Zawodowej
Pielegnacji Zdrowia i Urody w Poznaniu.Sa to studia 3-letnie konczac uzyskujesz
tytul licencjata kosmetologa.Sa to studia platne 550 zl na m-c na dziennych,
zaoczne sa nieco tansze.Z tego co wiem rekrutacja na ten rok juz sie
zakonczyla.Rowniez kosmetologia jest w Warszawie jednak tu ceny sa o wiele
wyzsze.Mozesz studiowac rowniez na Akademii Medycznej w Bydgoszczy i w Wyzszej
Szkole Fizjoterapii we Wroclawiu(to szkola prywatna)Kosmetolog posiada wiedzę
powalającą mu na fachową pomoc pacjentowi zarówno ze skórą zdrową jak i z
defektami.Kosmetolog znajduje zatrudnienie w zakładach kosmetycznych,
laboratoriach, zakładach odnowy biologicznej, firmach kosmetycznych,
dystrybucji i sprzedaży kosmetyków.Przedmioty na tym kierunku to: anatomia,
fizjologia, patofizjologia, histologia, dermatologia, fizykoterapia,
immunologia, alergologia, chemia surowców kosmetycznych, receptura
kosmetyku,biochemia, podstawy estetyki i makijażu, dietetyka. Studenci nabywają
wiedzę na temat nowoczesnych metod działania kosmetyków, ogólnego i miejscowego
leczenia dermatologicznego wybranych przewlekłych dermatoz.Takze musisz
wiedziec,ze na kierunku tym oprocz umiejetnosci praktycznych (pielegnaca,
makijaz) jest wymagana wiedza medyczna.

Łącznika używamy, jeżeli łączymy dwa znaczeniowo równorzędne człony w jeden
wyraz. Te człony to przymiotniki lub rzeczowniki(polsko-czeski,
szkoła-pomnik,biało-czerwony).Jeżeli miedzy członami zachodzi stosunek
podrzędności,(jeden człon określa drugi) łącznika się nie stosuje i piszemy albo
łacznie (popularnonaukowy, bo nauka w ujęciu popularnym), albo rozłącznie (lekko
strawny, nowo przyjęty).
Tak wiec biało-czerwony - dwa równorzędne kolory, białoczerwony - biały z
odcieniem czerwieni - zamiast tego mówimy chyba - różowy.
Krótko mówiąc - w odniesieniu do kolorów - jeżeli wszystkie sa jednakowo
widoczne - łącznik - flaga biało-niebiesko-czerwona , białoniebieskoczerwony -
ręcznik po wycieraniu makijażu.

pamiętam, że taka dziwna atmosfera się wtedy zrobiła w tym autobusie. ludzie
jadą sobie do pracy , skupieni i poważni, każdy myśli tylko o tym aby przeżyc
jakos ten kolejny dzień, uczniowie tak samo do szkoły, a ta dziewczyna ,
ok.20 lat w ładnym płaszczyku z torebeczką i małą reklamówką( w której wiadomo
co było ) najspokojniej w świecie zaczęła się malować.
ja wtedy miałam fajny makijaż zrobiony, jakieś nowe cienie i wyglądałam wg
mnie dobrze, ona tak przez chwilę patrzyła na mnie, a za chwilę powyciągała te
swoje mazidła !

po drugiej stronie - w lini prostej od tej dziewczyny siedziała taka parka,
robili duże oczy i usmiechali się do siebie komentując zachowanie tamtej i
dziewczyna opowiedziła chłopakowi jak kiedyś jadąc na uczelnię , widziała jak
obok na siedzieniu jakaś inna zaczyna czegoś szukać w torebce i prawie wszystko
jej stamtąd wylatuje. i wyleciało - wielka podpaska - biała "bella" , na środek
autobusu :-)

Tak i pewnie jestes tak naiwna,że wierzysz w to,że grzeczna córeczka się posłucha.
mnie moja mama też nie pozwalała na makijaż przed pójściem do liceum. efekt?
Kupowanie po cichu najtanszych i najgorszych kosmetyków i pacykowanie się w
klatce obok przed pójściem do szkoły:)
co do ubrań to też miałam takie,w które przebierałam się tak,zeby rodzice nie
wiedzieli.
ah i jeszcze do końca liceum musiałam być w domu zawsze na 21.Oczywiście
wszystko to czego obawiali się rodzice zdążyłam zrobić w dzien;)

Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

> Buty na szpilce 12 cm

akurat zakaz takiego obuwia można jeszcze uzasadnić przez przepisy bhp/ troskę
o całośc podłóg


> Czy wreszcie zakaz szkoły "nie chodzić w mini" uznalibyście za napaść na
> własną wolność jeśli nigdy w życiu nie chodziliście w mini tylko w spódnicach
> najmniej do pół uda i spodniach

w moim liceum był zakaz chodzenia właśnie w długich spódnicach.
oczywiście jak wszystkie podobne zakazy wybranych jednostek nie dotyczył.
i właśnie to jest według mnie najgorsze w podobnych przepisach - są tacy którym
wolno je omijać, a inni dla równowagi dostają opieprz za niewinne rzeczy w
rodzaju łańcuszka na szyi.

poza tym warto by może spytać czy nie raża uczniów stroje i makijaż
nauczycielek? pamiętam nauczyciela tak ubranego że w USA pewnie by za sam ubiór
oskarżono go o molestowanie uczennic....

Ja widze ze te panny w krotkich kurtczkach i mocnych makijazach to zmora nie tylko polska.
W Toronto uczennice (oczywiscie szkol publicznych) ubieraja sie bez wyjatku tak:lece dol- gora
sneakers'y,
obcisle jeansy konieczne z domieszka lycry co by lepiej ksztalty zaznaczaly,
wariant letni- strasznie krotka spodniczka
kurteczki krotkie (konczace sie w okolicach nerek) z kapturkiem ze sztucznym futerkiem,
plecak sportowy i....zawsze ale to zawsze mala torebka w lapach (najlepiej podrobki LV)
wloski wyzelowane + ostry makijaz
wariant sportowy-dresiki rzadko stosowany bo...trzeba sobie upolowac chlopaka w wieku 11 lat.

uczennice szkol przywatnych maja mundurki a la Tatu wiec poczatkowo myslalam ze ten "zespol" ma
duzo fanek w Kanadzie. dopiero malzonek mi wyjasnil....ze tak sie tutaj do szkoly ubieraja.....




ostatnio nie zmyłam makijażu na noc ,efekty są tragiczne..

?
>
> Pomijajac kpiny, ktore juz na Ciebie spadly w temacie wyliczania godzin mam
> pytanie z innej beczki-po co bedac juz wieczorem w domu masz makijaz na twarzy?
> Zmywaj jak wiekszosc babskiej ludzkosci po powrocie ze szkoly/pracy.

jeżeli ktoś nie chce pokazywać się bez makijażu to musi w nim być aż do pójścia
spać,przecież ktoś może wpaść z wizytą np.

Jeśli chcesz,żeby cała szkoła oglądała się za Tobą i mówiła "Zobaczcie,ale
kur.a!",to rzeczywiście zainwestuj w solarium,drogie kosmetyki,makijaż,ufarbuj
włosy i grubo wytapetuj się.No i nie zapomnij koniecznie założyć futra:-)
Jeżeli natomiast chcesz wyglądać,jak na maturzystkę przystało,ubierz się
skromnie,makijaż też bardzo skromny,delikatny.Im bardziej blado będziesz
wyglądać,tym lepiej dla ciebie < tym większe szanse,że nie narazisz się
nauczycielom-gotowi pomyśleć,że siedzisz nad książkami.
Zaprzyjaźniony nauczyciel z jednego z warszawskich liceów zwierzył mi się
kiedyś,że najbardziej wkurzają go wypindrzone lalunie ostentacyjnie całujące się
z chłopakami na studniówkach.Dodał,że takie najbardziej gnoi potem m.in.na
ustnych maturach.

Dopiero 3 października wracam do pracy po urodzeniu córki (5 mies.),więc nie
wiem, na ile się wyrobię. Jednak należę do tych, które nie wychodzą z domu bez
makijażu (fluid, puder, czasem cienie, zawsze tusz - jakieś 6 min.). Włosy mam
długie, które teraz przy małej spinam, więc codzienne układanie mam z głowy.
Ubrania prasuję rano i wtedy też zastanawiam się, co włożę. Pracuję w szkole,
więc styl ubierania nie jest ważny. Tzn. nie zawsze elegancko, może być
sportowo. Jedyne czego nie toleruję, to spódniczek przed kolana i dekoltów
prawie do pępka, co niestety czasem widzę u moich "koleżanek", nie wspominając
o uczennicach (uczę w gimnazjum).
Pozdrawiam Anita.



© podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr design by e-nordstrom