Szkolenie Ocena
podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr

Numer sprawy 16/06 Zegrze, dn. 27.11.2006r.

OGŁOSZENIE
O WYNIKU POSTĘPOWANIA

Działając na podstawie art. 92 ust. 2 ustawy z dnia 29 stycznia 2004r. Prawo Zamówień Publicznych (Dz. U. z 2006r. nr 1643 poz. 1163) zamawiający Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki Zegrze ogłasza wybór oferty w postępowaniu o zamówienie publiczne, którego przedmiotem jest dostawa materiałów administracyjno-biurowych oraz eksploatacyjnych (tusze, tonery) w trybie przetargu nieograniczonego.

Zamawiający wybrał ofertę firmy:
GANDOLF Andrzej Kulesza
ul. Wyszogrodzka 3/1
03-337 Warszawa
Cena brutto - 28 774,74,00 PLN
jako najkorzystniejszą spośród wszystkich ważnie złożonych ofert zgodnie
z kryteriami oceny ofert zawartymi w SIWZ ( najniższa cena)

To zapytam: co w tej chwili przeszkadza rozwinieciu systemu nieobowiazkowych certyfikatow? Chetni przeciez moga pojsc na dodatkowe kursy (i pewnie to robia) i dostac alternatywny certyfikat (chocby ISSA, RYA czy jakikolwiek inny). W czym ma pomoc zniesienie obowiazku? Dlaczego dopiero zniesienie obowiazkowego patentu PZZ spowoduje rozwoj nieobowiazkowych i rzetelnych szkolen?
Czemu teraz nie powstaja w Polsce rzetelne szkoly uczace wg wlasnego systemu i wydajace wlasny papier?

Chcialbym zapytac tez instruktorow czy szkoleniowcow (róża?) - jak w waszej prywatnej ocenie zmieni sie podejscie klientow do szkolen jezeli patenty stana sie nieobowiazkowe i szkolenia tez. Czy ilosc szkolen zmaleje? Czy ludzie, ktorzy w tej chwili zdaja egzamin i dostaja papierki probuja nauczyc sie czegos dalej (pojsc na dodatkowy kurs) czy w wiekszosci nie? Czy czesto sie zdarza miec na kursie kogos juz posiadajacego papier, a krytycznie oceniajacego swoje mozliwosci, wiec robiacego kurs? (zaznacze, ze ja akurat do takich naleze - robilem polecany przez innych kurs w czasie, kiedy wystarczajace dla siebie papiery juz posiadalem).

Pytam, bo wlasne zdanie mam dosc mieszane. Wiec chce poznac argumenty za i przeciw. Bez zadnej podpuchy. We wczesniejszych dyskusjach pelnych i rzetelnych argumentow czy odpowiedzi nie znalazlem, padaly jedynie osobliwe wycieczki z roznych stron lub wylacznie postulaty typu "bo bedzie lepiej". Chcialbym jednak poznac argumenty.

Serdecznie witam.
Szkolenie okresowe pracowników wg nowych rozporządzeń powinno być udokumentowane przez testy. Jak ma wyglądać tego typu test, ile zawierać pytań, trudność pytań, jak dokonać obiektywnie ocen. Może są zestawy ogólnych pytań. gdzie znajdę przykłady?
Za udzielenie wskazówek z góry dziękuję
Janek

Jeju jak bardzo krytykujecie Instytuty Dr Eris. Powiem tak, jestem wspolwlascicielka takiego instytutu i nie wiem dlaczego tak zle opinie sie pojawiaja....Po pierwsze tak jak doradzano juz wczesniej uwazam, ze naprawde wlasciwe jest zastanowienie sie nad mgr,:) Poza tym Twoja opinia ze bylas najlepsza na roku:)) Gratuluje jednak praca w zawodzie, obycie z klientem i podstawowe zachowania (nie koniecznie odzwierciedlajace akurat wiedze z zakresu kosmetologii) to co innego niz oceny z kolokwium czy zaliczen. Tak jak juz przeczytalam wyzej slowa ktorejs z kolezanek Instytuty Dr Irena Eris maja wysokie standardy czy to wygladu czy to obslugi klienta.....wiec z pewnoscia Ci sie to przyda w przyszlosci. Zauwaz rowniez by byc typowa kosmetyczka firmowego instytutu musisz zdac egzamin DR IRENA ERIS....po 2 miesiacach pracy w jakimkolwiek instytucie jestes "zapraszana" na szkolenie i egzamin. Po zdanym egzaminie mozesz czuc sie typowa "kosmetolozka"...Uwazam, ze praca bezposrednio po studiach w tak renomowanym Instytucie z pewnoscia wiele Cie nauczy, nie ujmujac Twojej obecnej wiedzy. Ale uwierz mi wiedza ze studiow a naprawde bycie kosmetyczka...to dwie rozne rzeczy mimo iz tak bardzo polaczone. Pozdrawiam kochana i zastanow sie nad mgr:)

Kochani! dziś mieliśmy ostatnie szkolenie PT z cerberkiem, które kończyło się egzaminem... ku moijemu zdziwieniu zajęliśmy 1 lokatę na 7 psów z oceną doskonałą :multi: no i złotym medalem :multi: jestem przeszczęśliwa, nie spodziewałam się szczerze mówiąc takiego wyniku... jednakże bardzo zmotywowałam się tym egzaminem i chciałabym zrobić egzamin zewnętrzny, o ile będę mogła, no i zabieramy się osrtro za obedience ;) jestem bardzo nakręcona i chcę coraz więcej pracować z psem, tym bardziej, ze widzę, że Cer chce ze mną wpółpracować i sprawia mu to przyjemność :multi: jak to kochana Viris określiła... mam pracoholika :diabloti:


Więc jak widzisz powyższego i w ZKwP też są mega hodowle a właściwie zakłady hodowlane i gdzie tu mowa o jakimkolwiek amatorstwie i jakiejkolwiek miłości do psów jeśli w hodowli jest ponad 100 psów a wystawia się prawie 20? Więc jak sama widzisz, w ZKwP prowadzi się hodowle zawodowe co jest sprzeczne ze statutem tej organizacji gdzie napisano wyraźnie, że ta organizacja opiera swoją działalność na amatorskiej hodowli psów i amatorskim szkoleniu. Gdzie to wszystko jest? Dla mnie pod takimi zapisami jest zawaluowana ucieczka przed Urzędem skarbowym. Jak śmiesz obrażać ludzi których nie znasz !
Nie znam wymienionych hodowli ale niedopuszczalne dla mnie jest pisanie w taki sposób na temat o którym nie masz zielonego pojęcia.:cool1:
Ilość zwierząt nie jest żadnym kryterium oceny hodowli
Jedna z najlepszych na świecie hodowli bliskiej mi rasy miesci sie we Włoszech i ma ponad 60 psów. Wszystkie psy sa idealnie zadbane, wybiegane i lepiej wychowane niz niejeden domowy pikuś. Psy opuszczające ta hodowle nie przejawiaja zadnych leków w kontaktach z obcymi ludxmi, ruchem ulicznym, domowymi hałasami itd. i potrafia odnaleźć sie w kazdych warunkach. Niewiele znam "domowych" hodowli które tak dbaja o dobrostan psów jak ten "zakład hodowlany"

I jeszcze jedno: Jezeli u mnie urodzi sie wystarczająco duzo ładnych szczeniąt, to mogę Cie zapewnic ze bedę wystawiac osobiście sporo psów na jednej wystawie mimo ze nie będą u mnie mieszkały.

Dalenka, napisz może, czy Zuzia faktycznie warczy na nieznajomych. Jak się zachowuje, gdy przychodzą goście, czy sie łasi, czy warczy i trzyma na uboczu. Jak sie zachowuje na spacerach, gdy podbiega do niej pies. Lub gdy chce ją pogłaskać człowiek lub dziecko?
To nam pomoże w ocenie domów i dt.
Narazie wiemy tylko, że ona chorowała. Ale o warczeniu nic nie wspominałaś wcześniej. A tu to okazało się głównym problemem. Czy jest jeszcze coś, co może powodować takie problemy. Czy gania koty? Jak reaguje na dzieci? Gdy sie bawią lub gdy do niej podchodzą? Czy zna komendy? Czy chodzi bez smyczy? Czy chodziłaś z nią na szkolenie?

Taaa lepiej :lol: . Ja już ryczę z zazdrości i pazury obgryzam. PT to takie psie a b c, prawdziwe szkolenie zaczyna się od IPO właśnie, no co ja tu mogę powiedzieć, nic jedno wielkie nic. Oglądam IPO na filmach ,w realu to widziałam tylko w Kijowie i popłakałam sie z wrażenia, a przepraszam raz byłam jeszcze na jakichś pokazach, ale wieki temu. To co robią psy podczas szkolenia IPO to coś pięknego, dynamika, akcja , chwyt, ja ryczę , no ale ja i z głową nie mam jak ludzie, to nic dziwnego . Żadne agility itp. Nie robi na mnie wrażenia i nie wyzwala we mnie emocji, niech pies nawet przeszkody pokona fruwając i a slalom na ogonie. W mej osobistej ocenie jak ktoś gada, że pies szkolony bo ma PT, to jest tumanem tumanów, TP to takie wielkie nic jeśli chodzi o szkolenie. Nawet jeśli pierdzi na komendę, to nie robi na mnie wrażenia. IPO to zupełnie inna bajka. Widziałam psy z pięknym chwytem, no nie wiem jak to można opisać, to trzeba zobaczyć , w gacie można narobić z zważenia. Mnie jako widza bardzo to emocjonuje, ale do tej dyscypliny, że tak powiem trzeba mieć dobrego psa. Widziałam jak takie małe srajdki były wybierane do szkolenia, jak szły na łup, jak miały dynamit w sobie. Ludzie to jest coś pięknego. Mnie takie widoki zachwycają. To co można gadać o szkoleniach to bardzo obszerny temat, jak uwielbiam , patrzeć, czytać, słuchać . W sumie to ja poza psimi tematami, to tak niewiele biorę do siebie. Sama mam sukę tumana w domu to przynajmniej u innych popatrzę.

"brane są pod uwagę następujące kryteria:

* wyniki w nauce (średnia ocen z trzech semestrów min. 3,5),
* znajomość języka angielskiego, potwierdzona testem,
* zaawansowanie w szkoleniu lotniczym (nalot na szybowcach i samolotach),
* predyspozycje zdrowotne."

rozumiem, że ten angielski to wg ICAO? tzn. listeningi z wieży, rozmowy nt. lotnictwa i ocenianie wg http://www.aeservices.net/English/IC...ting_Scale.pdf ?
Czy to może wewnętrzny test uczelni przygotowany przez wykładowców? Jeśli tak to jaki poziom? Upper-intermediate wystarczy?
I jak wygląda test Wombat?
Wnioskuje, że Wombata przechodzi się na którymś roku pilotażu, a nie w czasie rekrutacji, bo by to wymienili. W takim razie; czy dużo osób na tym teście odpada?

a teraz w takim razie odwróćmy sytuację .
Omamiono mnie pieniędzmi na rozpoczęcie działalności gospodarczej -dotacja z Unii Europejskiej . Jednak na dotację czekam już ponad 1 rok . a pieniędzy nie ma . Oczywiście nie jest to moja wina , tylko instytucji wdrażającej , która , źle rozliczyła szkolenia , i której wstrzymano wypłatę reszty pieniędzy przeznaczonych dla beneficjentów ostatecznych .

Przez ten czas cięzko jest mi prowadzić działalność gospodarczą bo czekam na dotację inwestycyjną .
Czy mogą domagac się zwrotu składek wpłaconych przeze mnie ?
jest to analogiczne do sytuacji wyżej przytoczonej .
Jednak wypłata miała trwać 2 miesiące a nie 1,5 roku (wliczając w to rozliczenia ) .

Nie musze mówić , że wpłaciłem ponad 3000 zł na ZUS mimo , że faktycznie do działalności się cały czas przygotowuję . :( A teraz chcę już to zamknąć , bo jak widzę dalsze czekanie nie ma sensu . (mówią , że potrwa to jeszcze pół roku ), uchwały Urzędów Marszałkowskich , podpisy itp. asygnaty i kontrasygnaty , składanie wniosków po raz drugi , Komisje oceny projektów po raz 3 , składanie przez mnie zaświadczeń po raz 3 aktualizacje harmonogramów po raz n-ty , nie mam na to siły :(

Dodam , że jestem na dodatek studentem , więc opiekę medyczną mam jeszcze zagwarantowaną "przez rodziców ".
Czy mogę poprosić o zwrot składek ?

Dot.: Moje... proszę o szczerą ocenę i porady :)
  Cytat:
Napisane przez Vanessita (Wiadomość 16692265) Eva ja mam formy z PB różowe i jestem bardzo zadowolona. Słyszałam, że Pepoonails mają takie samo mocne ale 15zł tańsze. Weź od DR zamów na próbe albo napisz maila do dystrybutorki z PB może wysyła próbki:) Naprawdę warto, z resztą profesjonalne przedłużanie właśnie polega na pracy z formą. W każdym branżowym piśmie praca z formą jest przedstawiona.... oj te szablony tez mam slabosc do nich ...czasami zrobie mamie ... jej sie trzymia ..a reszcie porobilam to odpadaly :confused: ale mysle ze zle p rzygotowalam plytke i zle podlozylam szalblon i zrazilam sie troche ..a zeby pocwiczyc narazie brak czasu i osoby ktore mi oddaja dlonie

Venessita ma racje "profesjonalne przedłużanie właśnie polega na pracy z formą"

Ja zamawialam na allegro
http://allegro.pl/item895987213_nowo...k_500_szt.html

a na szkoleniu mialm z euro fashion , nsi , i jeszcze jakies nie pamietam ...i szczerze nie widze roznicy...


  Cytat:
Napisane przez TIA la luna Święte słowa.
I to właśnie powinno być wyznacznikiem oceny naszych psów. Nie to co sędzia napisał w ocenie i nie to co pies zaprezentował na wystawie albo nauczył sie na szkoleniu ale to co daje nam jego obecność na codzień.

Reszta to tylko mniej lub bardziej udane momenty, chwile radości i smutku. Marna namiastka tego co możemy mieć obcując ze swoimi psami na co dzień; wtedy kiedy zdobyte tytuły, stopnie nie mają żadnego znaczenia...
Tia la luna jak to pięknie ujęłaś:wolf:
:applause::applause::applause:



Nie łączcie dwóch faktów. W okresie wojny wietnamskiej armia izraelska święciła swoje największe sukcesy. Ale wtedy w Stanach istniała jeszcze... armia poborowa. I chyba nikt nie zaprzeczy, że Izraelczycy walczący o swój kraj, wykazali się bardziej, niż Amerykanie utrwalający władzę kapitalistyczną w Indochinach (choć po prawdzie ciężko tu o obiektywną ocenę, bo jak tu porównać walkę z Charlies w buszu z laniem Arabów na otwartej przestrzeni) Jednak ostatnia wojna w Libanie pokazała, że te czasy minęły...


Gdyby nie fakt, że jak wspomniałeś tych konfliktów nie można porównywać, ze względu na ich kompletnie inną specyfikę to w pewien sposób ten przykład potwierdzałby moją tezę - poborowi mogą sprawdzić się w wojnie obronnej, na swoim terytorium, lub pod jego granicą, natomiast gdy przychodzi do działania daleko od domu sprawa wygląda zupełnie inaczej.
No i ciężko porównywać motywację poborowego z Izraela w 1967 z motywacją amerykańskiego wysyłanego do Wietnamu.




Hehe, no tak - żołnierz zawodowy będzie siedział aż 12 lat w koszarach i łupał z nudów w CS, a taki białoruski poborowy tylko dwa lata będzie gryzł błocko na poligonie.

A na serio - skąd to przeświadczenie?


Z czysto zdrowgo rozsądku - zawodowy żołnierz w ciągu swojej służby, jeśli trwa ona conajmniej kilka lat wystrzela więcej kul, weźmie udział w większej liczbie ćwiczeń, przejdzie dodatkowe szkolenia itp. itd.

A skąd dziwne przeświadczenie, że nasi żołnierze przez 12 lat siedzą w koszarach, a białoruscy poborowi regularnie spędzają czas na poligonach przez okres 2 lat? Nie sprowadzajmy tego do absurdu, bo wiemy że o ile nie jest u nas różowo to przejście na zawodostwo siłą rzeczy implikuje pewne kwestie.



© podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr design by e-nordstrom