szkoły policyjne dla kobiet
podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr

Jakis czas temu w Karambolu na TVN Turbo pokazywali akcje jak pod skrecajacy
autobus wcisnela sie kobieta...
wjechala idealnie w bok autobusu (12 metrow jakiegos jelcza) - chyba w Stolicy
z tego co pamietam...

policjant staral sie wytlumaczyc kierowcy autobusu, ze w Polsce obowiazuje ruch
prawostronny i skrecajac z podporzadkowanej w glowna (skrecal w prawo) powinien
ustawic sie przy prawej krawedzi jezdni...
coz... jak my mamy takich policjantow w drogowce (pozdrawiam wszystkich tych,
ktorzy wiedza ile miejsca potrzebuje autobus do wykonania manewru skretu) to
dziekuje i jade do Mozambiku...
tak samo kobieta widzac odjezdzajacy od prawej krawedzi autobus stwierdzila, ze
on skreca w lewo... i moze sie wcisnac...
jezeli w Polsce instruktorzy tak szkola kierowcow (pozdrawiam moich
instruktorow, ktorzy nauczyli mnie zachowania duuuzej odleglosci od wszystkiego
co jest dluzsze niz 6,2 metra (Maybach;)) to bedzie coraz weselej 8)

optymistycznie pozdrawiam:D

Wydaje mi się, że w tym wypadku problem siedzi w historii naszego narodu. Jako
naród zawsze gotowi byliśmy do wielu poświęceń, nasze męstwo żołnierskie np w
czasie II wojny światowej wynikało przede wszystkim z tego, że potrafiliśmy
wiele zaryzykować, zawsze liczyło się tu i teraz. Niewazne kosekwencje,
nieważna przyszłość byleby dopiąć swego. Ilekroć byłem świadkiem, kiedy
kierowca zdobywał się na "heroiczne" wyczyny kiedy był podpuszczony przez
współpasażerów "co kobieta cię wyprzedziła". Dlatego ta nasza ułańska fantazja
przekłada się na nasze zachowanie na drogach, bardzo to smutne ale i tu
jesteśmy w stanie porwać się na koniu z szablą przeciwko czołgom. Inna sprawa,
niestety wynikająca z naszego wychowania, to brak szacunku dla prawa. Nigdy w
życiu w towarzystwie znajomych nie przyznalibyśmy się do tego, że ukradliśmy
znajomemu wypłatę z szafki w pracy ale bez cienia wątpliwości na wszelkiego
rodzaju rodzinnych imprezach opowiadamy jak to poruszamy się po drogach z
prędkością światła i ile razy udało nam się przejechać bez jakichkolwiek
problemów po paru głebszych. Poza tym przyłapanie nas przez policję na jakiś
wykroczeniu nie traktujemy jako karę za łamanie prawa ale przegraną w pewnej
grze. Pół biedy kiedy stawką w tej grze jest tylko mandat a nie życie
człowieka. Moim zdaniem jest tu sporo pracy przez wiele pokoleń dla rodziny,
szkoły, kościoła... .

Nie, wiadomo, ze najpowszechniej jest tak, że to kobieta pije, a następnie
tłucze męza i dzieci kablem , piesciami, belką drewnianą. Statystyki policyjne
mówią o tym czarno na białym. Przysłac ci całe opracowanie na ten temat - 12
stron w Osrodka Interwencji Kryzysowej na temat jak wracją do męza, choć
pozbawił je już zębów od 4 do 4 na górze, a swojemu 5 letniemu synowi złamał
dwie nogi, bo był zdenerwowany? Mężczyzni do tych ośrodków nie trafiają z
dziecmi - jedynie kobiety.
Na ilośc patologicznych rodzin, przypadki kiedy zarówno ojciec, jak i matka
piją to 3 na 10 rodzin patogennych - słowem mała melina... W pozostałych 7
ojciec jest dotknięty choroba alkoholową i on uzywa przemocy, natomiast kobieta
mniej wiecej po 8-10 latach podejmuje decyzję o odejsciu - jesli tego nie zrobi
w tym czasie, to już zostanie razem z dziećmi do końca zycia w tym toksycznym
związku z alkoholikiem , cały czas go kryjac i kryjać dzieci w szkole,itp.... I
problemem jest to 8 lat, bo ona naraza dziecko na przemoc nie decydując sie
wczesniej na odejście ...Jak się czyta te historie to zdarzają się takie
koszmary, że az trudno w to uwierzyć. A sasiedzi za ścianą maja to w głębokim
powazaniu, nie ich sprawa.



Anna Teresa Pietraszek
Wlasnie po to jest demokracja. Po to szkoli sie chlopcow za
oceanem i dziewczeta (rownouprawnienie) w zabijaniu oszalalych
pojebow z Hamasu, Al-Quaidy i komuszych dyktatur.
Obszczekana przez socjaldurni amerykanska akcja policyjna w
Afganistanie daje szanse - nie rybe, tylko zylke i haczyk,
kobietom, dzieciom i mezczyznom w zrujnowanym przez totalibanow
kraju.
Tylko ostatnie menele moga odmowic takiej szansy zaglodzonym
i oglupionym (jak polski proletariat) obywatelom Iraku.
Kazdy dzien zwloki w ubiciu prezydenta wszystkich irakurew, to
tysiace dziewczat i chlopcow zgwalconych, upokorzonych i
okaleczonych przez towarzyszy saddamitow, tysiace kobiet
pozbawionych szansy na normalne zycie i tysiace mezczyzn
pozbawionych szansy na zycie z normalna kobieta. Innymi slowy,
realny socjalizm jak w zdechlej peerel.
Czy zyczysz komu takiego losu?

to co to za pedagog szkolny? od czego on jest?
ja mialam takiego pedagoga, ktory potrafil tak ustawic najwiekszego zboja, ze
chodzil potulny jak baranek. A tez byla to kobieta, delikatna i mila na codzien.
Jeszcze kiedy w gre wchodzily jakies prochy, itp. to zawiadamiala policje,
ktorzy tez sie zajmowali sprawa. Podejrzane osoby dostawaly nadzor policyjny,
szkolna nagane i grozbe usuniecia ze szkoly. Tak sie przetrzepuje i nawraca
towarzystwo na wlasciwa sciezke.
A to jest zasrany obowiazek pedagoga, zeby sie zajal sprawa. Jesli sie nie
zajmie, to juz prokuratura sie nim powinna zajac.

Gość portalu: brzytwa napisał(a):

> Gość portalu: kola napisał(a):
>
> > kolejny przyklad ignorancji. Lubisz uproszczenia, ale prostactwo myslowe?
>
> A co trafilem w sedno, slina ci pociekla i nie wiedziales co innego napisac?


-Kr.Brzytwa-ty jestes po prostu glupi!Racje ma emigrant ukazujac niektore z
przyczyn,dla ktorych tak wielu kryminalistow wywodzi sie ze srodowisk
murzynskich-sorry afro-amerykanow(bo dzis w USA powiedziec komus,ze jest
murzynem,czy po prostu czarny jest oskarzane jako przejaw dyskryminacji)-
zreszya podobnie wielki odestek "kryminalow" wywodzi sie ze srodowiska Porto-
Rickow.Rozbicie rodzin kolorowych jest tu tak ogromne,ze czesto kobieta ma 5
sztuk przychowku,a kazdego z kim innym-im sie to po prostu oplaca-
dostaja "zajebiste" wsparcie federalne z tegoz wlasnie tytulu,tylko,ze okres
ten kiedys sie konczy i ten "przychowek" nie ma co ze soba zrobic(na dobra
szkole wiadomo-nie stac ich,jako,ze matula nigdy nie pracowala-wolala "dawac
dupy",a i ze stypendium nie jest to tak proste,poza tym temu towarzystwu po
prostu nie chce sie ani uczyc,ani pracowac-wola handlowac "drug'ami"-jest to
wprawdzie niebezpieczne,ale szybko moze zarobic na "mercola" czy "BMW"-nic wiec
dziwnego,ze srodowiska bialych unikaja jak ognia zamieszkiwania,czy chocby
przebywania w otoczeniu "czarnoty"-gdy tylko do "bialego" rejonu wprowadzi sie
murzyn)moze byc to najporzadniejszy czlek-ale NATYCHMIAST SPADAJA CENY
NIERUCHOMOSCI,a ceny ubezpieczen NATYCHMIAST ida "w gore"co do "mozliwosci"
tych "biednych murzynkow"-jakiez one musza byc,skoro sam widzialem pod szkola
zdominowana przez kolorowych trzy dyzurujace radiowozy policyjne,a w szkole
musi byc "bramka" i chroniarze(po trzech na kazdym korytarzu) wyposazeni w bron
palna,kajdanki i walkie-talkie!!!

Studniówka w stanie wojennym
Wcale nie była smutna czy martyrologiczna. CHodziłam do liceum im. JAna
Zamoyskiego w Warszawie. Zdawałam maturę w 1982 roku. Wtedy było to naprawdę
dobre i - jakby się teraz powiedziało - elitarne liceum.
MIeliśmy świetnych nauczycieli, z klasą, z ogromną wiedzą, nietuzinkowych -
prof. Ewa Jędrzejewska - matematyczka (miała tak silną osobowośc, że nawet na
imprezach i balangach potrafiliśmy opwiadać historie o niej godzinami, tak nas
nauczyła matematyki, że zadania na maturze - w mat-fizie, były na poziomie
ostatniego poprawkowego terminu u Jędrzejewskiej), prof. Bronisława Ginter,
prof. Urszula Golnik, prof. Dobrosława (?) Gawor, śp. prof. Maciej Jenike, śp.
prof. Alina Kulińska, prof. Foks, niezapomniana prof. Helena Szypszak i tylu
innych...
A na studniówce kabaret - taka była tradycja, że pisało się teksty już od
września, zwalnialiśmy się z lekcji, komitet autorski tworzył w bólach i męce.
Akcja kabaretu rozgrywała się w piekle - jak oryginalnie, prawda :)
CIenkie aluzyjki (tak nam się wtedy wydawało), zadowolenie psorów, aprobata na
polityczne aluzje, no cóz Zamoyski zawsze był nieco prawicową szkoła,
zadowolenie , nostalgia i rozmarzenie w oczach szacownego i nobliwego mocno
grona wychowanków (Zamoyski był kiedyś szkoła męską, kobiety dopuszczono do
nauki w tym gmachu chyba dopiero po wojnie - drugiej).
A po studniówce impreza w domu jednego z kolegów, śpieszyliśmy się wszyscy do
Józefowa, bo godzina policyjna i takie tam inne (koledzy uczyli mnie pić
spirytus z małych kieliszków - nie przykładałam się do nauki, do dziś nie
potrafię wypić czystego spirytusu...). Rano na stacji, wracając do Warszawy,
piliśmy szampana z butelki i wydawało nam się to z lekka obrazoburcze i niezbyt
na miejscu. I WSZYSCY byliśmy tacy strasznie trzeźwi i porządni! Ale i tak się
świetnie wtedy bawiłam! KAżdemu z nas wydawało się, że świat do nas należy,
chociaż nie było żadnych przesłanek do takiego myślenia zimą przełomu 1981/82.
No cóż - lepiej być młodym...
Pozdrawiam moją klasę IV b z Zamoyskiego, rocznik maturalny 1982.
I wszystkich innych Zamoyszczaków oczywiście także!



© podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr design by e-nordstrom