Szkoły Zarządzania
podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr

Matma nie tylko decyduje - potrzebna jest jeszcze fizyka, a tak się składa, że jestem nawet dobry z tych przedmiotów. Znam wymagania na studia (parę razy gostek od fizyki mówił w szkole) i realia studiów na PWr (mam tam znajomych).

Co do tytułu: po studiach będę miał magister-inżynier, co jest wyższe niż inżynier/magister, a tytuł ma pewne znaczenie.

Póki co utwierdzam się w przekonaniu, że chciałbym studiować na wydziale Informatyki i Zarządzania. A jeśli na specjalizację mam jeszcze dużo czasu na namyślenie się to jeszcze mogę zmienić parę razy decyzję.

Bedzie Lepper bo gorzej być nie może tym bardziej że składamłem tylko na informatyke i nigdzie indziej
nie zabezpieczyłem sie bo nawet nie ma gdzie tutaj w Częstochowie , byłem jeszcze dziś dowiedzieć sie w Wyższej szkole zarządzania i jest informatyka ale semestr (dzienne) kosztuje 2650 zł


Skubidabidabijabidubi: to ty masz szefa? :o Ja myślałem, że ty jesteś szefem wszystkich szefów 8|




Skibi nie jest ze Szczecina..., a może...?
--------------------------------------------------------
Mundurki szkolne mogą być fajne
W innych krajach wprowadzenie jednolitych strojów się sprawdziło

Mundurki szkolne dzięki Romanowi Giertychowi wracają do łask. Dla rodziców nadszedł czas, by zacząć przyzwyczajać dzieci do konieczności noszenia specjalnych strojów do szkoły.
http://www.se.com.pl/se/index.jsp?place=le...out=1&page=text
---------------------------------------------------------------------


Mam nad sobą jeszcze właściciela firmy. Dobrze, że tylko :) Na razie zbieram doświadczenia i leczę się z tego co uczyli na temat zarządzania na studiach.

Nie nie jestem ze Szczecina, a nawet nigdy tam nie byłem. Raz się wybierałem na zawody w DH, ale kolano rozwaliłem i leczę je do dzisiaj.

" />WYŻSZA SZKOŁA PRZEDSIEBIORCZOŚCI I ZARZADZANIA IM. LEONA KOŻMIŃSKIEGO - http://www.wspiz.edu.pl

Ja studjuje na kierunku FINANSE I BANKOWOŚĆ (obecnie zaocznie), poziom dosc wysoki, bardzo dobra karda wykładowców wszystko fajnie tłumacza (żadko sie zdarzaj jacys dziwni), egzaimny trudne ale wiesz dokładnie z czego bedzie wiec mozna sie nauczyc dosc dobrze wiec dla chcacego nic trudnego.

Zaplecze naukowe i szkole wypasne!!
Bardzo polecam chodz szkoła dosc droga zaocznie 520zł miesiecznie, 800zł dzienne. - Jak sie płaci semstralnei troskzi taniej.

" />Ernst & Young zaprasza studentów III roku studiów (oraz studentów I i II roku zainteresowanych udziałem w programie w kolejnych latach) na prezentacje ścieżki Finanse i Zarządzanie w Biznesie - Program SGH i Ernst & Young, która odbędzie się 20 listopada 2007 w Szkole Głównej Handlowej.

Zgłoś swój udział w prezentacji wypełniając formularz
rejestracyjny na stronie:
http://www.ey.com/global/content.nsf/Po ... ogram_ACCA
Skontaktujemy się z Tobą i podamy szczegóły spotkania.

edit.zmk: -size -color -bold

" />gowno, nie nadmiar. wk**** sie dzisiaj na sgh! przejrzalem wszystkie przedmioty z zarzadzania, wybralem wszystkie na na ktore byly miejsca.

wie ktos po ile te jezyki sa punktowane? dotychczas bylo 2 pkty za jezyk na semestr... a skoro karza nam miec 27 punktow nie liczac jezykow to co? kolejna mila niespodzianka, od dzis jezyki tylko po poltora?

ide w poniedzialek sie wywrzeszczec na panie w dziekanacie tudziez KOGOKOLWIEK w tej glupiej szkole

" />"Nowe" w gminie.
Starym peerelowskim zwyczajem pisowski wójt J.G. w każdy poniedziałek zwołuje tzw. operatywkę. W PRL-u, istotą tej formy kontaktu z pracownikami miała być bieżąca kontrola ich pracy oraz stopnia wykonania planu wytyczonego przez partię. Nie ważne jakiego, ale planu. Po 17 latach od upadku PRL, wydawało się, że tego typu metody zarządzania to zamierzchła przeszłość. Może i tak jest w normalnej Polsce, ale nie w Lubyczy. Okazuje się, że w wolnej, prawej i sprawiedliwej IV RP jest gmina, a w niej wójt, który z powodzeniem stosuje stare metody sprawdzone niegdyś przez partyjnych towarzyszy. Z tą różnicą, że, cotygodniowe poranne zebrania w wydaniu lubyckim w istocie sprowadzają się do tzw. „młócenia słomy”, czyli zebrania wszystkich plotek z danego tygodnia. Mają one posłużyć wójtowi do opracowania taktyki walki z oponentami na najbliższy tydzień. Czyli komu jak przyłożyć, dokuczyć itp.? Rezultatem tych działań na dzień dzisiejszy jest m.in. obniżenie wbrew prawu dodatków funkcyjnych dyrektorkom szkół. Towarzyszy temu ogólna niechęć do obecnego kierownictwa szkół, nie tylko do dyrektorek. Ale na tym nie koniec. Jak się miał wyrazić jeden z zaufanych ludzi wójta JG - cyt. „wójt nie będzie nikogo zwalniał – doprowadzi do tego, że się same pozwalniają, to dopiero początek prawdziwej zemsty ” k. cyt. A więc wszystko jest jasne, niewygodni zwolnią się i ustąpią miejsca swoim, zasłużonym w kampanii wyborczej, takim jak on - chorym na władzę. Nic dodać, nic ująć. Obserwując dotychczasowe kroki wójta JG można dojść do wniosku, że to jedyny cel, jaki mu przyświeca.

USOS (Uniwersytecki System Obsługi Studiów) – system informatyczny służący do zarządzania tokiem studiów w szkole wyższej.

Obsługa studentów Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie https://usosweb.ar.krakow.pl/
Zastosowanie

Główne obszary zastosowań USOS

* oferta dydaktyczna uczelni (definiowanie przedmiotów, zajęć, programów, terminów zajęć itp.)
* obsługa toku studiów każdego studenta (zajęcia, oceny, protokoły, wznowienia studiów itp.)
* immatrykulacja studentów
* drukowanie i obsługa Elektronicznych Legitymacji Studenckich
* podania studenckie
* pensum pracownicze
* prace i egzaminy dyplomowe
* stypendia
* rejestracje na zajęcia
* płatności za usługi edukacyjne
* sprawozdawczość
* międzyuczelniana (w tym międzynarodowa) wymiana studencka
* ankiety.

USOS jest dostępny (m.in. ze względów bezpieczeństwa) tylko dla upoważnionych użytkowników i komputerów (co jest regulowane np. przy wykorzystaniu zapory sieciowej). Użytkownikami systemu są niemal wyłącznie pracownicy administracji uczelnianej.

Po wejściu na stronę uczelni i podaniu LOGINU i HASłA Mozilla nie wchodzi dalej. Robiłem to samo Internet Explorerem i jest prawidłowo. Co zrobić by Mozilla wchodziła dalej . R47
Chodzi o Wyższą Szkołe Finansów i Zarządzania w Warszawie - wydanie zaświadczenia o studiach WWW.ZASWIADCZENIA.VIZJA.PL

Chciałbym poprosić o pomoc, podpowiedź jak prawidłowo zarządzać plikami w Borlandzie c++.
Chciałem zabrać się za pisanie programu na zaliczenie do szkoły.
Utworzyłem główny projekt VCL Froms Aplication o naziwe Paszportoryzacja, a dahej:
plik: myDefine.h, który zawiera wszystkie stałe używane w programie,
plik: myFunction.h, który zawiera funkcje ogólne używane w programie,
plik: myLan.h, który zawiera klasę myLan wraz z modyfikatorami, konstruktorami itd...
plik: myManagment.h, który biędzie zawierał includy do wszystkich plików z klasami, oraz sam w sobie definiuje tablicę klasy myLan, a w przyszłości również inne... "myLan Lan[MAX_LAN];"
plik: myManagment.cpp, wazne funkcje

W pliku Paszportoryzacja.cpp na razie puki co wypełniam ręcznie klasę myLan:
Kod: Zaznacz cały__fastcall TFormManu::TFormManu(TComponent* Owner)
   : TForm(Owner)
{
   Lan[1].setId(1);
   Lan[1].setName("Czerwionka-Leszczyny");
   Lan[1].setCommentary("brak");

Używając ShowMessage(Lan[1].getId()); dostaję 1, ale przy zdarzeniu otwierajacym nastepne okno FormLan->Show(); gdzie również w include deklaruje myManagment.h gdzie jest deklaracje tablicy klas myLan używając ShowMessage(Lan[1].getId()); dostaję 0.
Tak jakby wcześniejsze ręczne wpisanie danych nic nie dało

" />Nauka u mnie w szkole dzieli się na obijanie i... obijanie . Tzn. jeśli chcesz być w czymś dobry, to musisz sam o to zadbać. Na początku masz tylko jeden ogólny przedmiot, technologuia informacyjna, na którym przypominasz sobie wszystko z gimnazjum. Potem masz już tylko przedmioty o kształceniu kierunkowym, np. systemy operacyjne, sieci komputerowe, programowanie, grafika, zarządzanie serwerami... mółbym wymieniać długo. W pierwszych dwóch klasach masz wiecej przedmiotów w zakresie kształcenia ogólnego, np. biologia, geografia, chemia... w klasie 3-ciej zaczyna się prawdziwy raj dla informatyka . Tylko 10 godzin "normalnych" pzredmiotów i ponad 20 informatyki. Ja akurat uwielbłem sobie programowanie obiektowe w C i Java (9 godzin w tygodniu). W sumie to siedzisz non-toper przed kompami. Jeśli akurat lubisz to robić, to napewno znajdziesz coś dla siebie. Niestety jest cała masa takich przypadków, gdzie ludzie którzy sądzili, że chcą być informaytkami nie mają o tym pojęcia, bo to trzeba poprostu lubić. Najlepsze jednak są praktyki, bo zawsze można coś popsuć i mieć to gdzieś . Ja akurat miałem u mnie w szkole, więc było spoko. Przerabialiśmy sieć komputerową. Aha. Jest tylko jeden mankament tego profilu. Trzeba być odporny na całodzienne gapienie się w monitory kompów, na kórych nie da się żadnej gry zainstalować. W skrócie to tyle.


jak poszlem do LO, to wtedy juz umialem. a poza tym wy, mlodzi, nie zdajecie sobie sprawy jakie to byly czasy :P gdy w podstawowce dorwalem interpreter (nawet nie kompilator) basica z plytki win98 (bo wtedy nawet tych nikt nie mial :P nagrywarki to byla rzadkosc, wiec nawet przegrywac nie bylo jak) to sie cieszylem przez tydzien :P pozniej bez zadnych kursow i ze znikoma znajomoscia angielskiego nauczyc sie robic cokolwiek czytajac helpa. pozniej pamietam jak kupilem jakies pismo za astronomiczna sume 30 zl (jak na dziecko w podstawowce w tamtych czasac;) ) z delphi6 chyba, i prosilem mame zeby mi pozwolila sie podlaczyc do netu zebym mogl je zarejestrowac, a rejestracja i tak nie dzialala przez lag czy cos xD w koncu udalo mi sie odnalezc osobe ktora miala SDI (prawdopodobnie na kilka tysiecy osob na osiedlu takich laczy bylo doslownie kilka ;P ) i zarejestrowalem.. to dopiero byla jazda :P a teraz 5 latek moze sobie sciagnac visual studio i dowolna ilosc kursow po polsku... wiec mozna wszystko robic jak sie chce samemu, i szkoly nie sa potrzebne zeby sie nauczyc programowac ;]
//sry za oftop, ale jakos tak mnie wzielo na wspomnienia :P

Tia, w szkole nie nauczysz sie programowac, nawet na studiach, ja mam podstawy c i delphi i dużo się z tego nie da nauczyc, większy nacisk mieliśmy na teorie, czyli co to są moduły itp.
Programowanie to tylko samemu.



:laughing: :Jumpy: - Chyba zapomniałeś o profilowanych liceach informatycznych, gdzie oprócz zwykłej matmy jest matma przygotowana w celu nauczenia podstaw algorytmów + masa przedmiotów związanych z informatyką + najczęściej jakieś przedmioty z zarządzaniem (choć nie zawsze, a jeśli są to pod kątem baz danych).
Ale sie w liceum nauczysz algorytmów <_< i informatyki. Jakoś na politechnice są nawet podstawy informatyki i algorytmy a ich implementacja to już inna sprawa. Uczymy się podstaw programowania i jakieś algorytmy, ale już trzeba pisac dośc zaawansowane algorytmy.

Microsoft przedstawia Vine – krzyżówkę Facebooka i Twittera
http://webhosting.pl/files/groups/editors/bezpieczenstwo/2008_04/botnet_opener_ok-300x150.jpg
Minęło już wiele czasu od momentu, gdy Microsoft zaprezentował jakąś rewolucyjną aplikację do obsługi wirtualnych społeczności.
Najnowszy produkt Redmond – Vine – ma jednak szansę zmienić reguły gry w Sieci.

Vine to „hiperlokalny”, spersonalizowany system do przesyłania wiadomości oraz alertów. Ma pełnić funkcję panelu zarządzającego, który pomoże osobom, które mają wielu znajomych w Internecie. Program ma formę widżetu pojawiającego się na pulpicie
Windows. Prezentuje „mapę kontaktów” i ich statusy. Umożliwia też przesyłanie wiadomości błyskawicznych oraz esemesów.

Vine przyda się zarówno rodzinom, kolegom ze szkoły, drużynom piłkarskim, jak i znajomym z Facebooka. Aplikacja może być
wykorzystywana jako scentralizowana platforma ułatwiająca śledzenie lokalnych aktualności oraz linków udostępnianych przez sieciowych przyjaciół. Vine przyda się nawet specom od zarządzania kryzysowego – ułatwi kontakt w trakcie katastrofy naturalnej, takiej jak huragan.

Hillman Mitchell, dyrektor do spraw zarządzania kryzysowego w miasteczku Tukwila niedaleko Seattle, powiedział: „Z czasem program ten stanie się ważnym narzędziem ułatwiającym utrzymywanie kontaktów – nie tylko w czasach kryzysu, ale także na co dzień”. Mitchell testował produkt przez ostatnie tygodnie. Docenił integrację z Twitterem czy Facebookiem, zwrócił też uwagę na znacznie większą elastyczność i wydajność.

Seattle i jego okolice to pierwszy region, w którym Vine zostało udostępnione. Na stronie www.vine.net
jest prowadzona rekrutacja testerów. Łącznie Microsoft chce
zainteresować projektem 10 tysięcy osób. Niedługo Redmond uruchomi nowy
obszar testowy na amerykańskim Środkowym Zachodzie, a także na wyspie,
której nazwa nie została jeszcze ujawniona.


Źródło: seattletimes.nwsource.com





© podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr design by e-nordstrom