Szukam pracy opiekunki
podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr

Chciałam się zapytać, czy może któraś z Was miała lub ma dośwadczenie z pracą typu biuro w domu, gdzie z własnego komputera połaczonego z siecią robi się to, co normalnie robiłoby się w biurze?
Jolanta Z i KasiaRybka pisały na temat pracy, a ja właśnie jestem w trakcie szukania nowej pracy, nowej pasji. Szukam czegoś, co by nie odcinało mnie od dzieci i właśnie znalazłam taką ofertę pracy, gdzie było napisane "praca głównie w domu".

Czy to się sprawdza?
Musiałabym mieć dalej opiekunkę do dzieci, bo moje pociechy nie są z takich, co usiądą w kątku i się same bawią.
Musiałabym zamykać się w pokoju na czas pracy.
Jako plusy przychodzi mi do głowy to, że :
- nie musiałabym tracić czas na dojazdy,
- zawsze w dowolnej chwili mogłabym pójść do lekarza, czy odebrać dzieko z przedszkola,
- mogłabym przypilnować pranie, albo nastawić rosół.
Jako minusy - to, że:
- strace kontakt z ludźmi i nie będę miała z kim pogadać codziennie o pogodzie. Inne minusy nie przychodzą mi do głowy.

Boję się tego, że praca będzie mi zajmować więcej czasu niż 8 godzin i że dzieci nie dadzą mi pracować.

Czy Wy podjełybyście się takiej pracy?

Wychodzę na uczelnię tylko 2-3 razy w tygodniu na 4-6 godzin. Z tym nie ma na razie problemu, bo przyjeżdża moja mama i dzielnie się nim zajmuje. Gorzej z tym, co powinnam robić w domu, a na co zupełnie brakuje mi sił - pisanie pracy, robienie badań i przygotowywanie się do zajęć ze studentami. Nie ma nic gorszego niż stanie przed kilkunastoma osobami bez przygotowania. No, ale na to wszystko potrzeba czasu, a ja mam czas od 22 do 24, tyle, że nie mam już wtedy sił. Marzę więc chwilowo o pracy np. w sklepie - wracam i jestem cała jego - nie zadręczam się myślami, że czegoś nie zrobiłam.

Za to za 6 tygodni mam 3,5 miesiąca wakacji, a potem szukam opiekunki na pełny etat. Anulko ile płacisz opiekunce, jeśli to nie tajemnica?

siedzę i siedzę myślę i myślę...
i kurde nudzę się w tej pracy..
ale dzisiaj szef wraca więc coś wymyśli pomysły to on ma

michałek wstaje ze mną rano codziennie, 6.20 najpóźniej, zaspany, płacze, przytula się do mnie na moich rękach, jak wychodzę to wycie..

jak babcia oddaje go opiekunce- wycie

cały dzień u niej na rękach, nie może go posadzić na chwilę

mówię wam przeżywam te nasze rozstania, jak wracam z pracy to zaraz się przysysa do mnie i z obu piersi ciągnie

do tego moja koleżanka która opiekuje się miśkiem w czerwcu planuje wyprowadzkę z gdańska, a do tego nie chce sie opiekować dłuzęj niż 6 godzin dziennie, a teściowa zmęczona jak ma od 2 siedzieć z 2 dzieci do 5 ....

szukam więc opiekunki- i nie wiem jak się za to zabrać, mam kilka telefornów, ale niestety nie mam nikogo "poleconego"

ech życie...


Filip znowu chory.


Ała . Strasznie chłopak tą jesień przechorowuje.

Dooooooroooootkoooooo gdzie jesteś?

A ja szukam...pracy i opiekunki/przedszkola. Najtańsze niepubliczne które ma grupę dwulatków znalazłam za 600. Ten Klub Malucha o którym Wam kiedyś pisałam, on jest blisko mnie, 890 za dziecko. Czyli mam w przypadku najtańszego przedszkola niepublicznego 1200 za dwie. Musze 1500 liczyć z dojazdami i dodatkowymi opłatami. Czyli, żeby wyjść na to co mam w tej chwili na wychowawczym musze miec prace za conajmniej 2 tysiące . Hehe.

Pracy szuka opiekunka, która odchowała mi Julkę od 3-miesięcznego niemowlęcia aż do wieku przedszkolnego. Dzieci ją uwielbiają, jest cierpliwa, serdeczna dla maluchów, z wykształceniem pielęgniarskim, naprawdę nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Odpowiem na wszelkie pytania, zgłaszajcie się tu lub na silije@poczta.onet.pl

Witam!

Ja raczej z pomocy agencji bym nie skorzystała - żadnej gwarancji że opiekunka będzie w porządku agencja mi nie da a koszt z pewnościa wyższy niż niania zatrudniona "na lewo". Moim zdaniem najlepiej szukać opiekunki przez znajomych, brać kogoś kto pracował u naszych bliskich i wtedy można być czegoś pewnym.
A jeszcze druga strona medalu. Kto zazwyczaj szuka pracy jako opiekunka do dziecka? Albo studentka - znaleźć jakąś odpowiedzialną, która umie się obchodzić z dziećmi i nie sprowadzi sobie faceta pod naszą nieobecność w domu (znajomi tak mieli) jest ciężko albo panie na emeryturze, rencie czy świadczeniu przedemerytalnym. A tym po prostu nie opłaca się pracować legalnie bo jeśli ich dochód przewyższy jakąś kwotę (w tej chwili nie pamiętam ile) to prawo do emerytury itp. muszą zawiesić. Więc siłą rzeczy bardziej opłaca im się pracować "na lewo" i dorobić sobie do skromnej emeryturki..
Realia życia są niestety brutalne a faktem jest, że region kielcki jest biedny i nawet wydatek rzędu 500 czy 600 zł stanowi dla wielu rodzin poważne obciążenie budżetu.
pozdrawiam
aneta

Witam!!!
Szukam pracy jako opiekunka do dzieci. Jesem absolwentką polonistyki UJ, osobą odpowiedzialną, bez nałogów, cierpliwą. Mam doświadczenie w opiece nad dziećmi. Jeśli ktoś z Państwa chciałby dowiedzieć się czegoś więcej i poszukuje opiekunki, bardzo proszęo kontakt na maila : mika3@op.pl

Ja mam właśnie studentkę AWF, ale szukam nowej opiekunki. Dziewczyna jest super, dzieci ją uwielbiają i ona je też ale....znalazła sobie pracę do 15 i może siedzieć z moimi dziećmi popołudniami, ale jak będą chore (tak jak teraz) to już nie może:(( Poza tym jest z daleka i często wyjeżdża do domu, chcąc przedłużyć weekend czy wolne dni, a ja muszę kombinować co z dziećmi. Dlatego polecam "miejscowe" dziewczyny.
Jakbyście wiedziały o kimś kto szuka pracy na 2 popołudnia w tygodniu, dajcie znać.

Poproszono mnie o umieszczenie ogłoszenia, co niniejszym czynię

Energiczna pani ok. 60tki szuka pracy w Warszawie lub okolicach, od pażdziernika. Najchętniej z zamieszkaniem, ale niekoniecznie. Duże doświadczenie, prowadziła cały dom wraz z opieką nad dziećmi. Gotuje, prasuje, pierze, sprząta, słowem - człowiek orkiestra W tej chwili zajmuje się czwórką rodzeństwa w wieku od 3 do 10 lat, ale kończy się jej umowa a dzieci poszły do przedszkola. Zajmie się też starszą osobą. Dla zainteresowanych podaję kontakt: grzesiak@onet.eu

Sprawa jest taka....
muszę iśc do pracy, ale z dwójką dzieci i z mężem pracującym praktycznie dzień w dzień do wieczora nie mam szans na poszukiwanie jakiejkolwiek
wpadłam na "genialny" pomysł... wyślę dzieci do przedszkola i zabiorę się za szukanie pracy- u nas z pracą nie ma problemu, wybredna nie jestem zakładam, ze pracę znajde szybko - góra do miesiaca

No i pietrzą się problemy...
w maju nie przyjęli mi podania bo nie pracuję - mieli full zgłoszeń od matek pracujących , kazali składac podania na jesień jak się dzieci pochorują i zaczna się wypisy...
poszłam ostatnio i kolejna odmowa- praktycznie nie mam szans na to, żeby zapisać dzieci do przedszkola- no może "uda sie od przyszłego września" ale i tak nie gwarantuja - bo moje podanie matki niepracujacej bedzie brane pod uwage jako ostatnie. A przedszkola sa przepełnione itd itp...

rozwiązanie odwrotne -zakładające odwrotną sytuację ... najpierw ide do pracy potem składam podanie do przedszkola też wydaje się bezsensowne - bo tez musze czekac na przedszkole rok i zwyczajnie nie wyrobię finansowo na opiekunkę

i tu pojawia się pytanie mojego męża...czy przedszkole może odmówić przyjęcia dziecka? na jakiej podstawie? czy mozna się odwoływać?

sprawa pilna bo ja naprawdę musze iśc do pracy

PS przepraszam za literówki komp i klawiatura mi szaleja

WItam!
u nas już zdrowo... w końcu

ale..wracam do pracy, chyba 6 lutego. No i szukam opiekunki- tzn ugadałam z koleżanką która ma 3 msc starszą od michasia córeczkę. Ale i tak mi szkoda i żal że koniec wspólnego "baraszkowania"......

Michaś jest o wiele grzeczniejszy od momentu wprowadzenia treningu pt. "nie nosimy po domu na rękach", coprawda nawrzeszczał się trochę ale jest o wiele lepiej, lepiej zasypia i nie budzi się co godzinę. Kilka dni a taka różnica- po 2-3 godziny przesypia, a dla mnie to wieeelka ulga...

mamy 3 zęby, idzie 4

nie chodzi, ale wstaje nadal bardzo chętnie i potrafi postać sam dłuższą chwilkę

całuski!

Hey moja znajoma szuka opiekunki do dziecka 6 letniego czyli samodzielnego już
chodzi o to by ją odebrać z przedszkola o 17 i utrzymać przy życiu do 21 (codziennie) + co drugą sobotę z nim pobyć
pomyślałem, że może ktoś bedzie chetny dorobić z was albo może znacie kogoś
mama Gosia mieszka na Olszy nr kom 606571029

Mam na imie Sabina mam 19 lat i synka (3miesiace)Opiekuje sie tez na co dzien braciszkiem ma 3 latka,chetnie zaopiekuje sie twoim maluszkiem jak na moj wiek doswiadczenie w opiece nad dziecmi mam bardzo duze bardzo kocham dzieci wiec szukam pracy jaka lubie:)Opieka tylko u mnie w domku jesli ktos jest zainteresowany prosze o kontakt prze PW lub na podany nr kom-07517876953.P.S moj braciszek jest bardzo kolezenski maluchy mogłyby bawic sie razem:)Pozdrawiam.

Zgadza się, że interna to ciężki kawałek chleba, ale jak nie ma pracy, to okazuje się, iż to juz coś jest, tym bardziej, że nie trzeba pąłcic za wynajem pokoju - o mieszkaniu nie mówię. Wiadamo, że Madryt jest jednym z najdrozszych miast w Hiszpanii.
Ponieważ cały czas ta rodzina szuka, to myślę, że całkiem średnia znajomość języka hiszpańskiego za chwilę w zupełności wystarczy. Tym bardziej, że najstarsze dziecko ma 2 lata i właściwie tez przecież nie zna dobrze języka matki (Hiszpanka) ha, ha.
Co do czasu , to chodziło o to, aby nie zaczęli szukać dziewczyny innej narodowości. Może się tak stać, ponieważ szukanie opiekunki stało się dla nich bardzo pilne. A ja tylko chciałam pomóc "naszym".

Już mam więcej wiadomości:
W soboty praca do 14 - potem wolne,
niedziele wolne,
płaca 700 euro + 350 euro co 6 miesięcy,
własny pokój i jedzenie bezpłatne.
Gdyby ktoś był z okolic miasta w którym mieszka rodzina, to externa.
Może jednak ktos się skusi. Jestem jeszcze przy kompie, więc czekam.
Pozdrawiam



© podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr design by e-nordstrom