YBR 125
podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr

ta Honda YBR 125 jest identyczna jak Romet k 125 a kosztuje 9000zł i tez jest produkowana w Chinach, jak nie wieżycie to prosze bardzo: http://serwisy.gazeta.pl/motocykle/1,56420,2885320.html

P.S. moze nie długo stane sie posiadaczem Rometa k 125 bo będe robił A1

Może i nie lubię chińczyków, ale tylko one mi pozostają, bo rodzice już oświadczyli że mi używki nie kupią (nawet japońca) wiec pozostaje mi nowy sprzęt a stać mnie tylko na Rometa, ale on nie jest taki zły po odblokowaniu idzie tak około 85 km/h

BTW: William też ma chińczyka (k125) i co?? wybrał sie nim na wyprawę licząca około 1000km i tak w ogóle bardzo chwali ten sprzęt, mówi że jak Japonia;) a i tak jeszcze na dodatek to Yamaha to niby japoński sprzęt, a YBR 125 produkowana jest w Chinach

motorynka 45
wsk125 87
jawa350 100
yamaha ybr 125 90
jawka 70
simson s51 70
romet 50 t 55
honda xl 250 120
ogar 900 75
aerox 80
aprilla sr50 95
yamaha tzr 125 120
yamha rx80 100
YAMAHA FZR 600 180 BEZ KASKU JAKO PASAŻER

moj kumpel mial tego rometa moze z rok-dwa ma iii za dobrze to juz nie brzmi, a i z "chromami" nie za dobrze jest... jak to chinol... wiec ja bym ci go odradzał. a jeśli ci sie podoba to mam jego lepszy odpowiednik: Suzuki En 125 motor ładnie brzmi tak jak mowiles szosowo-turystyk. Może nie ma zbyt dużej mocy bo tylko 11 km ale do zwykłej spokojnej jazdy wystarczy. tylko ze w polsce jest mało egzeplarzy... bo raczej yamaha ybr ci nie przypasuje (cena). a moze ns-ka, nsr-ka, mbx itd... a tak w ogole moze posiedz troche np na allegro i poogladaj. a jak juz cos znajdziesz to mozesz sie spytac o zdanie na temat tego sprzetu...


A ja musze teraz czekac do urodzin zeby godziny wyjezdzic :/ Moze na koniec wakacji bede mial prawko...
Yakuseki jakim cudem jezdziles 250 ccm jak zdajesz na A1?? U mnie to nawet ci co robia na A jezdza 125 ccm



Jeździłem na 250 bo szef nauki jazdy powiedział ze mu się nie opłaca kupować 125 bo to jest szajs woli kupić 250 ale jest w tym plus dla mnie jak jeździłem YBR 250 to jak wsiądę na YBR 125 to nie będę zaskoczony jakaś mocą czy coś

Witam.Dzisiaj byłem na zlocie w Czestochowie zrobiłem 220km i powiem wam ze yamaszka nawet sie nie zająkneła jechałem z kumpalmi co mają simsony przerobione 70ccm3 i musielismy cochwile stawac bo albo były zgrzane albo ich d**a bolała z siedzenia.Ze spalaniem to gdy jechalismy 60km/h to gdzies z 2/100l miałem ale gdy czasami mocniej przycisnełm to nawet 3.5 palił
Ktos pisał ze ybr 125 blokuje ruch wrecz przeciwnie gdy jechałem 90km/h to dużo aut zostawało w tyle i wcale nie blokowała ruchu...
A wiec 125 w 4t to naprawde cos dobrego dobre na długie trasy gdybym chciał a moze nawet to zrobie to za pare lat objade nią całą europe..
Dowiedziałem sie kilka ciekawych zeczy bedąc na zlocie otóż licznik w ybr kłamie o niecałe 10km/h tzn zaniża gdy jedziemy licznikowe 50km/h to tak naprawde jedziemy 60km/h miezyłem to z NSR 125 TZR 125 DERBI SENDĄ 80 I MZ 250 i wszystkim wskazywało tak samo tylko mi mniej...
Wiec gdy jedziemy 110 to tak naprawde jedziemy 120:)
Pozdro

Gdyby kotoś miał bylemat jak w temaci, to załączam linka do lekkiego, zwinnego, czterosówa. Co najważniejsze mało pali. Wdobie szalejących cen paliw jest to bardzo ważny argument. Sprzęt produkowany jest w Chinach, tak jak ybr. http://lifan.katalog-motocykli.pl/motocykl/lifan-lf-125-5-e-i/


I musimy dużo pisać i Yamaha Ybr 125, wtedy łatwo nas znajdą w Google.

na pewno? tak więc niech każdy tak napisze:
YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR YAMAHA YBR
MOTOCYKLE MOTOCYKLE MOTOCYKLE MOTOCYKLE MOTOCYKLE MOTOCYKLE MOTOCYKLE MOTOCYKLE MOTOCYKLE MOTOCYKLE MOTOCYKLE MOTOCYKLE MOTOCYKLE MOTOCYKLE MOTOCYKLE MOTOCYKLE


dodatkowo mam link do forum na opisie do gg i w podpisie na innym forum

Czy masz jakiekolwiek doświadczenie motocyklowe? Chociaż skończony kurs na prawo jazdy? Jeśli nie, to sprawa do poważnego przemyślenia. Ja mam K1, jest to moje pierwsze moto, ale najpierw zrobiłem prawko (kurs na YBR 125 - to była moc Potem latałem trochę pożyczonym GS 500 i mogę powiedzieć, że dużo mi to dało. Jakbym od razu wsiadł na Gixa, mógłbym szybko leżeć - kwestia poznania fizyki motocykla, własnych barier oraz wyrobienia pewnych nawyków. Teraz się przykładam do nauki, staram się poprawiać technikę i jeżdżę. Mogę powiedzieć, że już po tych 5000tyś. km na K1 jest dobrze - wiem co robię i po co. Wiem jak ciągnie "do tych ścigaczy"- ja już Gixa bym nie zamienił na nic (na nowszego oczywiście tak , ale jak patrzę na to z mojej perspektywy, bardzo ważnym etapem było użytkowanie GS500... I jakbym miał radzić, tak jak dobremu koledze - pomijając kwestie finansowe, etc: Kupić GS500 lub podobny sprzęt, polatać parę miesięcy (sezon) aby przyzwyczaić się co masz robić rękami, nogami a przede wszystkim głową A potem może być 600. Jak nie masz chorego podejścia jak wielu na początku "O boże! Polonezem mnie wyprzedza - a ja mam sportowy motocykl! Muszę zapierdzielać do bólu, bo co kumple powiedzą? Wstyd będzie!" Jeśli jesteś opanowany - droga wolna! Czas w którym będziesz widział Polonezy tylko w lusterkach ( i to krótko:) nadejdzie sam... Pozdro.


Tak, wiem lekko przesadziłem z tą mocą lecz chciałem wam pokazac o co mi chodzi. Tak jak napisał hubertgontarz, stan motocykla zależy od jego użytkowania. Jak narazie i tak nie pojeżdze Suzą, ponieważ nie mam odpowiedniego wieku, i doświadczenia. Za około miesiąc przystępuje do egzaminu na Kat A1. Gdy będe miał doświadczenie, będe na wszystko inaczej spoglądał. Zresztą... Jak będe miał już te odpowiednie lata, to i tak stanieją i wyjdą nowe modele. Więc po co się martwić na zapas?

Rozejrzyj się więc za używaną YAMAHĄ YBR125 bądź Hondą CG125. Ewentualnie nowy Romek K125(bądź co bądź to kopia CG125). Bardzo przyjemne konstrukcje. Oczywiście JAPONIA stoi wyżej jakościowo i chyba wolałbym dwuletnią używkę YBR lub CG, ale Romet też da radę, trzeba tylko zwrócić uwagę na słabą jakość części eksploatacyjnych (łańcuch, tarcza, opony - fabryczne są niebezpieczne).

Pozdrawiam,
Domin46

Hej,

czyli Romet daje rade pod względem bezawaryjności?
cena jest super, ale czy to pojeździ bezawaryjnie ze dwa lata?
chcemy kupić takiego dla dziewczyny, ale tez myślę o ybr 125, wiem ze dwa razy tyle kosztuje, ale jak ma się Romecik kasznić to może warto.

napiszcie co sądzicie, bo Fajne te Romety są...



© podbudowy drogowe, chudy beton, budowa dróg, stabilizacja gr design by e-nordstrom